Oświadczenie o uznaniu dziecka (to przez upał)


Oglądasz wersję archiwalną tematu "Oświadczenie o uznaniu dziecka (to przez upał)" z forum pl.soc.prawo



Strona 1 z 21, 2


stern - 31 Lip 2001, 08:57

Wpadł mi do głowy pewien kazus:

Jeden z partnerów pozostającej w faktycznym pożyciu pary,
zobowiązał się w określonym terminie do złożenia przed kierownikiem USC
oświadczenia woli
o uznaniu dziecka, które zostanie poczęte w wyniku pożycia (jeszcze nie
zostało poczęte).

Z powodu wrodzonego lenistwa nie kwapił się jednakże do pożycia.

Czy druga strona może wnieść pozew o zobowiązanie go do "wykonywania
czynności" mających na celu poczęcie dziecka,
aby możliwe było urzeczywistnienie wcześniejszego zobowiązania?

(kwestię ewentualnej egzekucji wyroku pomijam).

Co myślicie, bo mam chyba rozwiązanie ale miałem zgryz.

pozdrawiam

Marcin



AR - 31 Lip 2001, 09:26


Wpadł mi do głowy pewien kazus:

Jeden z partnerów pozostającej w faktycznym pożyciu pary,
zobowiązał się w określonym terminie do złożenia przed kierownikiem USC
oświadczenia woli
o uznaniu dziecka, które zostanie poczęte w wyniku pożycia (jeszcze nie
zostało poczęte).



A moje kolejne pytanie też przez upał: jaka forma potrzebna jest do
zobowiązania się do złożenia takiego oświadczenia? Przecież oświadczenie
następuje przed kier. USC, wobec czego czy forma pisemna wystarczy aby
dochodzić spełnienia umowy? Dyskusyjne...

Z powodu wrodzonego lenistwa nie kwapił się jednakże do pożycia.

Czy druga strona może wnieść pozew o zobowiązanie go do "wykonywania
czynności" mających na celu poczęcie dziecka,
aby możliwe było urzeczywistnienie wcześniejszego zobowiązania?



Zobowiązanie było do uznania dziecka a nie do podjęcia pożycia...

AR


stern - 31 Lip 2001, 09:29

A moje kolejne pytanie też przez upał: jaka forma potrzebna jest do
zobowiązania się do złożenia takiego oświadczenia? Przecież oświadczenie
następuje przed kier. USC, wobec czego czy forma pisemna wystarczy aby
dochodzić spełnienia umowy? Dyskusyjne...



na to nie wpadłem, bo jak tu przy niezachowaniu formy dochodzić ujemnego
interesu

Zobowiązanie było do uznania dziecka a nie do podjęcia pożycia...



tak, ale niepodjęcie pożycia uniemożliwia wywiązanie się z powyższego
zobowiązania


AR - 31 Lip 2001, 10:19


| Zobowiązanie było do uznania dziecka a nie do podjęcia pożycia...

tak, ale niepodjęcie pożycia uniemożliwia wywiązanie się z powyższego
zobowiązania



Ale zobowiąznie do uznania pojawia się momencie poczęcia dziecka - a nie w
chwili zawarcia umowy, gdyż można uznać dziecko poczęte, a nie mające zostać
poczęte. Więc do chwili poczęcia przyszła matka nie ma żadnego roszczenia...

AR



Jacek - 31 Lip 2001, 10:21



| Wpadł mi do głowy pewien kazus:

| Jeden z partnerów pozostającej w faktycznym pożyciu pary,
| zobowiązał się w określonym terminie do złożenia przed kierownikiem USC
| oświadczenia woli
| o uznaniu dziecka, które zostanie poczęte w wyniku pożycia (jeszcze nie
| zostało poczęte).

A moje kolejne pytanie też przez upał: jaka forma potrzebna jest do
zobowiązania się do złożenia takiego oświadczenia? Przecież oświadczenie
następuje przed kier. USC, wobec czego czy forma pisemna wystarczy aby
dochodzić spełnienia umowy? Dyskusyjne...

| Z powodu wrodzonego lenistwa nie kwapił się jednakże do pożycia.

| Czy druga strona może wnieść pozew o zobowiązanie go do "wykonywania
| czynności" mających na celu poczęcie dziecka,
| aby możliwe było urzeczywistnienie wcześniejszego zobowiązania?

Zobowiązanie było do uznania dziecka a nie do podjęcia pożycia...



poza tym od kiedy kier. USC przyjmuje oswiadczenia zobowiazujace.
Jezeli dziecko sie nie narodzilo, nie zostalo poczete, to jak mozna je
uznawac lub zobowiazywac sie do uznania ?
J.


Jacek - 31 Lip 2001, 10:22


| A moje kolejne pytanie też przez upał: jaka forma potrzebna jest do
| zobowiązania się do złożenia takiego oświadczenia? Przecież oświadczenie
| następuje przed kier. USC, wobec czego czy forma pisemna wystarczy aby
| dochodzić spełnienia umowy? Dyskusyjne...

na to nie wpadłem, bo jak tu przy niezachowaniu formy dochodzić ujemnego
interesu

| Zobowiązanie było do uznania dziecka a nie do podjęcia pożycia...

tak, ale niepodjęcie pożycia uniemożliwia wywiązanie się z powyższego
zobowiązania



Problem jak widac abstrakcyjny, poniewaz przyjmowanie zobowiazania
do poczecia potomka narusza prawo.


stern - 31 Lip 2001, 10:23

poza tym od kiedy kier. USC przyjmuje oswiadczenia zobowiazujace.
Jezeli dziecko sie nie narodzilo, nie zostalo poczete, to jak mozna je
uznawac lub zobowiazywac sie do uznania ?



poczytaj wcześniejsze kawałki dot. formy i napisz raz jeszcze.

Dlaczego nie można się zobowiązać do złożenia oświadczenia woli Twoim
zdaniem?


stern - 31 Lip 2001, 10:24

Problem jak widac abstrakcyjny, poniewaz przyjmowanie zobowiazania
do poczecia potomka narusza prawo.



w którym miejscu?


Jacek - 31 Lip 2001, 10:36


| poza tym od kiedy kier. USC przyjmuje oswiadczenia zobowiazujace.
| Jezeli dziecko sie nie narodzilo, nie zostalo poczete, to jak mozna je
| uznawac lub zobowiazywac sie do uznania ?

poczytaj wcześniejsze kawałki dot. formy i napisz raz jeszcze.

Dlaczego nie można się zobowiązać do złożenia oświadczenia woli Twoim
zdaniem?



poniewaz urzednik nie moze przyjac takiego oswiadczenia
poniewaz wykonanie zobowiazania zalezy od czynnikow losowych i
genetyczno-zdrowotnych
na ktore skladajacy oswiadczenie/zobowiazujacy sie nie ma pelnego wplywu,
ani nie potrafi ich kontrolowac,
rowniez skladanie takie oswiadczenia moze stanowic wprowadzenie w blad.


Jacek - 31 Lip 2001, 10:39


| Problem jak widac abstrakcyjny, poniewaz przyjmowanie zobowiazania
| do poczecia potomka narusza prawo.

w którym miejscu?



orzecznictwo jest znane od czasu sporow w zakresie zobowiazywania sie
kobiet do odplatnego urodzenia dziecka i przekazania do adopcji parom
malzenskim , ktore nie moga miec dzieci.
Powstala nawet grupa usenetowa na ten temat.
J.


behemot - 31 Lip 2001, 19:03

Wpadł mi do głowy pewien kazus:

Jeden z partnerów pozostającej w faktycznym pożyciu pary,
zobowiązał się w określonym terminie do złożenia przed kierownikiem USC
oświadczenia woli
o uznaniu dziecka, które zostanie poczęte w wyniku pożycia (jeszcze nie
zostało poczęte).

Z powodu wrodzonego lenistwa nie kwapił się jednakże do pożycia.

Czy druga strona może wnieść pozew o zobowiązanie go do "wykonywania
czynności" mających na celu poczęcie dziecka,
aby możliwe było urzeczywistnienie wcześniejszego zobowiązania?

(kwestię ewentualnej egzekucji wyroku pomijam).

Co myślicie, bo mam chyba rozwiązanie ale miałem zgryz.

pozdrawiam

Marcin



Ładny kazusik, fakt - czego to człowiek nie wymyśli, aby przez chwilę nie
myśleć o upale, prawda? ;-).
A praktyczne rozwiązanie:
1. Powództwo można wnieść. Jak każde - ja też mogę np. zażądać, aby sąd
zobowiązał, dajmy na to właściwego ministra do śpiewania serenad pod moim
oknem codziennie o 7.30. Uzasadnienie? Proszę bardzo: służebna rola
administracji i pogłębianie zaufania obywateli do organów Państwa ;-).

2. Sąd powództwo oddali jako bezzasadne (zarówno moje z serenadą, jak i
przykładowe z, khm... przedłużaniem gatunku).
Uzasadnienie wyroku oddalającego - sprzeczność żądanej czynności z zasadami
współżycia (!) społecznego :-). Wszelkie oświadczenia składane w sferze
stanu cywilnego muszą być pozostawione woli osoby mającej je złożyć. Nie
można skutecznie wyzbyć się tego prawa, ani go ograniczyć.
Sztandarowy przykład: trzech zagorzałych zwolenników stanu kawalerskiego
składa wobec siebie nawzajem zapewnienie, że przenigdy nie zawrą związków
małżeńskich (dla pominięcia kwestii formy załóżmy, że jeden z nich pełni
funkcję kierownika USC, a w lokalu znalazło się dwóch figurantów skłonnych
do pełnienia funkcji świadków :-). Mijają lata. Jeden z owych panów
motywowany powabem płci przeciwnej, a i wizją domowych obiadków ;-)
postanawia stworzyć tak do niedawna pogardzaną "podstawową komórkę
społeczną". Pozostali dwaj koncypują, cóż począć (zbieżność określeń
przypadkowa ;-). Otóż począć nic nie mogą, bo nie może być przedmiotem
prawnie skutecznej czynności jakiekolwiek ograniczenie autonomii woli w
sferze stanu cywilnego.

W opisanej sytuacji
- powództwo o zobowiązanie do złożenia oświadczenia zostanie oddalone
(zobowiązanie bowiem do złożenia oświadczenia o wspomnianej treści nie może
być przedmiotem prawnie skutecznej umowy),
- powództwo o spełnienie przyrzeczonego świadczenia niepieniężnego zostanie
oddalone (Prawo wyboru partnera seksualnego stanowi dobro osobiste, którego
nie można się umownie wyzbyć. Jakiekolwiek porozumienia ograniczające
wolność seksualną (no, może poza małżeństwem ;-) nie są zatem ważne).

Faktycznie, gorąco dzisiaj :-)

pozdro, behemot


behemot - 31 Lip 2001, 19:13

Uzasadnienie wyroku oddalającego - sprzeczność żądanej czynności z
zasadami
współżycia (!) społecznego :-).



Jeszcze uzupełniając ten fragment. W razie wątpliwości co do zasadności
takiego rozumowania zacytuję pewnego bardzo doświadczonego sędziego: ,,
Jeśli
przeczytałeś już wszystko i nie wiesz co w sprawie zrobić to orzekaj, tak
jak łatwiej ci wyrok uzasadnić".
Proponowane rozwiązanie oddalające faktycznie najłatwiej uzasadnić. A czemu
akurat oddalające? Sędzia Huncheson się kłania :-)).

udanego dnia, b.


stern - 1 Sie 2001, 02:31

orzecznictwo jest znane od czasu sporow w zakresie zobowiazywania sie
kobiet do odplatnego urodzenia dziecka i przekazania do adopcji parom
malzenskim , ktore nie moga miec dzieci.
Powstala nawet grupa usenetowa na ten temat.



fajnie :-),

tyle ze tu chodzi o zobowiązanie do uznania dziecka, a nie o zobowiązanie do
poczęcia.


stern - 1 Sie 2001, 02:31

poniewaz urzednik nie moze przyjac takiego oswiadczenia



ale może przyjąć notariusz,
a  szczególnych wypadkach dziecko może być uznane przed notariuszem

poniewaz wykonanie zobowiazania zalezy od czynnikow losowych i
genetyczno-zdrowotnych
na ktore skladajacy oswiadczenie/zobowiazujacy sie nie ma pelnego wplywu,
ani nie potrafi ich kontrolowac,



???
oświadczenie o uznaniu zależy od czynników losowych, genetyczno -
zdrowotnych itd????
to nowość, zaskoczyłeś mnie.

rowniez skladanie takie oswiadczenia moze stanowic wprowadzenie w blad.



????
możesz rozwinąc


stern - 1 Sie 2001, 03:20

Ładny kazusik, fakt - czego to człowiek nie wymyśli, aby przez chwilę nie
myśleć o upale, prawda? ;-).
A praktyczne rozwiązanie:
1. Powództwo można wnieść. Jak każde - ja też mogę np. zażądać, aby sąd
zobowiązał, dajmy na to właściwego ministra do śpiewania serenad pod moim
oknem codziennie o 7.30. Uzasadnienie? Proszę bardzo: służebna rola
administracji i pogłębianie zaufania obywateli do organów Państwa ;-).



tok rozumowania miałem następujący:
1) oświadczenie o uznaniu dziecka jest oświadczeniem woli
2) można się zobowiązac do złożenia oświadczenia woli
3) można się zobowiązać do złożenia oświadczenia o uznaniu dziecka
4) do złożenia oświadczenia o uznaniu dziecka, konieczne jest poczęcie tego
dziecka
5) zobowiązany może "spełnić" zobowiązanie jeśli dojdzie do poczęcia
6)[*] Jeśli zatem zobowiązał się do uznania dziecka, powinien podjąc
czynności zmierzające do jego
poczęcia
7) i o to miałby być pozew

[*] to jest zdecydowanie najslabszy punkt - muszę wypracować coś lepszego
:-)

2. Sąd powództwo oddali jako bezzasadne (zarówno moje z serenadą, jak i
przykładowe z, khm... przedłużaniem gatunku).
Uzasadnienie wyroku oddalającego - sprzeczność żądanej czynności z
zasadami
współżycia (!) społecznego :-).



sprzeczność??? współzycia???
toż ja sobie większej zgodności nie wyobrażam :-)))

Wszelkie oświadczenia składane w sferze
stanu cywilnego muszą być pozostawione woli osoby mającej je złożyć. Nie
można skutecznie wyzbyć się tego prawa, ani go ograniczyć.



owszem, zauważ wszakże, iż zobowiązanie do złożenia oświadczenia nastąpiło
dobrowolnie,
nie ma zatem mowy o ograniczaniu woli osoby.
Nie jest przecież takim ograniczaniem także umowa przedwstępna.

Faktycznie, gorąco dzisiaj :-)



ale wczoraj wieczorem mieliśmy mały potop, więc się wyrównało

pozdrowienia

marcin


Jacek - 1 Sie 2001, 03:55


| orzecznictwo jest znane od czasu sporow w zakresie zobowiazywania sie
| kobiet do odplatnego urodzenia dziecka i przekazania do adopcji parom
| malzenskim , ktore nie moga miec dzieci.
| Powstala nawet grupa usenetowa na ten temat.

fajnie :-),

tyle ze tu chodzi o zobowiązanie do uznania dziecka, a nie o zobowiązanie do
poczęcia.



jestes pewien ?

(cytat)
Jeden z partnerów pozostającej w faktycznym pożyciu pary,
zobowiązał się w określonym terminie do złożenia przed kierownikiem USC
oświadczenia woli
o uznaniu dziecka, które zostanie poczęte w wyniku pożycia (jeszcze nie
zostało poczęte).

Z powodu wrodzonego lenistwa nie kwapił się jednakże do pożycia.

(koniec cytatu)


stern - 1 Sie 2001, 04:00

jestes pewien ?



tak, w końcu sam to wymyśliłem, :-)


Jacek - 1 Sie 2001, 04:01


| poniewaz urzednik nie moze przyjac takiego oswiadczenia

ale może przyjąć notariusz,
a  szczególnych wypadkach dziecko może być uznane przed notariuszem



Gdy zostanie okazane zaswiadczenie lekarskie, ze kobieta jest w ciazy.

| poniewaz wykonanie zobowiazania zalezy od czynnikow losowych i
| genetyczno-zdrowotnych
| na ktore skladajacy oswiadczenie/zobowiazujacy sie nie ma pelnego wplywu,
| ani nie potrafi ich kontrolowac,

???
oświadczenie o uznaniu zależy od czynników losowych, genetyczno -
zdrowotnych itd????
to nowość, zaskoczyłeś mnie.



to wykonanie zobowiazania zalezy od czynnikow pozostajacych poza kontrola
zobowiazujacego sie

| rowniez skladanie takie oswiadczenia moze stanowic wprowadzenie w blad.

????
możesz rozwinąc



zobowiazywanie sie do uzyskania efektu, ktorego zaistnienie zalezy od czynnikow
losowych,
lezacych poza kontrola zobowiazujacego sie.
Zobowiazujacy sie nie jest w stanie wykazac, ze jest/bedzie w stanie wykonac
zobowiazanie


stern - 1 Sie 2001, 04:07


| |

| poniewaz urzednik nie moze przyjac takiego oswiadczenia

| ale może przyjąć notariusz,
| a  szczególnych wypadkach dziecko może być uznane przed notariuszem

Gdy zostanie okazane zaswiadczenie lekarskie, ze kobieta jest w ciazy.



nie o to mi chodziło,
jeśli oświadczenie o uznaniu dziecka może (w szczególnych wypadkach) przyjąc
notariusz,
to notariusz może przyjąc zobowiązanie do takiego uznania (a maiorem ad
minus)
(zostanie zachowana forma)

to wykonanie zobowiazania zalezy od czynnikow pozostajacych poza kontrola
zobowiazujacego sie



owszem, tyle że (przyznaję ponownie że to słaby punkt rozumowania)
zobowiązany powinien podjąć czynności zmierzające do umożliwienia mu
wykonania
zobowiązania.

zobowiazywanie sie do uzyskania efektu, ktorego zaistnienie zalezy od
czynnikow
losowych,
lezacych poza kontrola zobowiazujacego sie.
Zobowiazujacy sie nie jest w stanie wykazac, ze jest/bedzie w stanie
wykonac
zobowiazanie



jasne, ale czy to oznacza, że nie powinien próbowac,
miałem na myśli sytuację w której on nie osiąga żadnego efektu bo nie robi
_nic_,
a nie dlatego, że mu (z różnych przyczyn) nie wychodzi.

pozdrowienia

marcin


Jacek - 1 Sie 2001, 05:13



| |

| poniewaz urzednik nie moze przyjac takiego oswiadczenia

| ale może przyjąć notariusz,
| a  szczególnych wypadkach dziecko może być uznane przed notariuszem

| Gdy zostanie okazane zaswiadczenie lekarskie, ze kobieta jest w ciazy.

nie o to mi chodziło,
jeśli oświadczenie o uznaniu dziecka może (w szczególnych wypadkach) przyjąc
notariusz,
to notariusz może przyjąc zobowiązanie do takiego uznania (a maiorem ad
minus)
(zostanie zachowana forma)

| to wykonanie zobowiazania zalezy od czynnikow pozostajacych poza kontrola
| zobowiazujacego sie

owszem, tyle że (przyznaję ponownie że to słaby punkt rozumowania)
zobowiązany powinien podjąć czynności zmierzające do umożliwienia mu
wykonania
zobowiązania.

| zobowiazywanie sie do uzyskania efektu, ktorego zaistnienie zalezy od
czynnikow
| losowych,
| lezacych poza kontrola zobowiazujacego sie.
| Zobowiazujacy sie nie jest w stanie wykazac, ze jest/bedzie w stanie
wykonac
| zobowiazanie

jasne, ale czy to oznacza, że nie powinien próbowac,
miałem na myśli sytuację w której on nie osiąga żadnego efektu bo nie robi
_nic_,
a nie dlatego, że mu (z różnych przyczyn) nie wychodzi.



Nie ma tutaj zadnego slabego punktu,
napisz konkretnie, czy sprawa dotyczy ciebie

EOF


behemot - 1 Sie 2001, 05:21

tok rozumowania miałem następujący:
1) oświadczenie o uznaniu dziecka jest oświadczeniem woli
2) można się zobowiązac do złożenia oświadczenia woli
3) można się zobowiązać do złożenia oświadczenia o uznaniu dziecka
4) do złożenia oświadczenia o uznaniu dziecka, konieczne jest poczęcie
tego
dziecka
5) zobowiązany może "spełnić" zobowiązanie jeśli dojdzie do poczęcia
6)[*] Jeśli zatem zobowiązał się do uznania dziecka, powinien podjąc
czynności zmierzające do jego
poczęcia
7) i o to miałby być pozew

[*] to jest zdecydowanie najslabszy punkt - muszę wypracować coś lepszego
:-)



A ja miałem "hunch" :-))). Zacytuję wspomnianego sędziego Hucheson'a: "Jako
sędzia rozpatrujący sprawę czekam na "hunch" - przebłysk intuicji mówiący,
jak należy daną sprawę rozwiązać - i dopiero potem wyszukuję odpowiednie
przepisy, aby tą decyzję uzasadnić prawnie."

Piszesz w punkcie 4, że uznać można dopiero po poczęciu (i słusznie). Myślę
(hunch ;-) , że także zobowiązanie do uznania może nastąpić dopiero po
poczęciu. Uzasadnienie:

Słaby jest jeszcze punkt 3. Uznanie to: 1. akt wiedzy, 2. oświadczenie woli.
(1972.02.24 wyrok SN  III CRN 545/71
"Uznanie dziecka w rozumieniu art. 72 k.r. i op. jest nie tylko ___aktem___
wiedzy___, lecz także aktem woli, świadomie powziętej i wyrażonej w celu
wywołania określonego skutku, tj. ustalenia ojcostwa.")

Oczywiście uznający nie musi być ojcem biologicznym. Aby skutecznie uznać /
zobowiązać się do uznania trzeba:
1. wiedzieć, że jest się ojcem, albo
2. wiedzieć, że ojcem się nie jest (podkreślam, że alternatywa rozłączna
:-).

A to jest możliwe dopiero po poczęciu. Dlatego uważam, że można zobowiązać
się do złożenia oświadczenia o uznaniu wyłącznie w odniesieniu do dziecka
poczętego.

Zobowiązanie do uznania nie moze zostać skutecznie zaciągnięte przed
poczęciem. Jeśli poczęcia nie było, to nie ma obowiązku uznawania, ani
wykonywania innych czynności mających uznanie umożliwić. Nie ma więc np.
obowiązku pożycia (pomijając fakt, że zobowiązanie się do pożycia jest
sprzeczne z zasadami współżycia :-)))). I kółko się zamyka.

| Uzasadnienie wyroku oddalającego - sprzeczność żądanej czynności z
zasadami
| współżycia (!) społecznego :-).

sprzeczność??? współzycia???
toż ja sobie większej zgodności nie wyobrażam :-)))



Takie jaja - współżycie sprzeczne z zasadami współżycia :-). Fajne, nie? :-)
Ale tak samo jest z panienikami spod latarni (świadczenie świadomie
spełnione w celu niegodziwym) - dlatego karzą sobie płacić przed (tak
słyszałem :-).

Każde zobowiązanie, co się "koło d... kręci" (cytat!) bardzo łatwo uznać za
sprzeczne z zasadami współżycia społ.

| Wszelkie oświadczenia składane w sferze
| stanu cywilnego muszą być pozostawione woli osoby mającej je złożyć. Nie
| można skutecznie wyzbyć się tego prawa, ani go ograniczyć.

owszem, zauważ wszakże, iż zobowiązanie do złożenia oświadczenia nastąpiło
dobrowolnie,
nie ma zatem mowy o ograniczaniu woli osoby.
Nie jest przecież takim ograniczaniem także umowa przedwstępna.



Nie do końca się rozumiemy. Chodzi o to, że nawet z własnej woli nie można
_na przyszłość_ ograniczyć woli w tej sferze. Trochę analogii z prawem
karnym - mam na myśli kontratyp zgody dysponenta dobrem chronionym. Nie ma
kradzieży, jeśli zgodziłem się na zabór w celu przywłaszczenia mojej rzeczy.
Ale jeśli np. zgodziłem się na ucięcie mi, hmm... ręki (może być? :-), to
moja zgoda w żaden sposób nie uchyli bezprawności. Co innego, gdy tą rękę
sam sobie utnę.

Istota problemu - prawo przewiduje szereg sytuacji, w których decyzję
pozostawia się woli osoby bezpośrednio zainteresowanej bez możliwości
wyzbycia się swobody decyzji.

Jeszcze jeden przykład - bliżej sfery stosunków (ech, te dwuznaczności ;-)
rodzinnych. Niezbywalnym jest prawo wyboru osoby współmałżonka.
Porozumienie, którego przedmiotem byłoby przekazanie innej osobie prawa
wyboru nie nabierze żadnego znaczenia prawnego.

Krótko - nie można z własnej woli ograniczyć na przyszłość swojej woli w
opisywanej sferze.

| Faktycznie, gorąco dzisiaj :-)

ale wczoraj wieczorem mieliśmy mały potop, więc się wyrównało



No nie wiem (patrząc za okno).

pozdro,
behemot

Btw: fajny temat na amerykański dramat sądowy :-))).


stern - 1 Sie 2001, 05:22

Nie ma tutaj zadnego slabego punktu,



a jednak jest,

np.
jeśli się zobowiążę, że jeśli wygram w Totka, dam Ci połowę wygranej,
to czy masz prawo domagać się ode mnie, żebym zaczął grać???

napisz konkretnie, czy sprawa dotyczy ciebie



sprawa mnie nie dotyczy, (pisałem przecież,że to przez upał :-) )
nie po to pociłęm się na studiach, żebym miał takie głupoty podpisywać
:-))))

pozdrowienia

marcin


stern - 1 Sie 2001, 05:45

Zobowiązanie do uznania nie moze zostać skutecznie zaciągnięte przed
poczęciem. Jeśli poczęcia nie było, to nie ma obowiązku uznawania, ani
wykonywania innych czynności mających uznanie umożliwić. Nie ma więc np.
obowiązku pożycia (pomijając fakt, że zobowiązanie się do pożycia jest
sprzeczne z zasadami współżycia :-)))). I kółko się zamyka.



ale jesli obowiazek pozycia wynika z krio i tyczy malzonkow,
to moze da sie rozszerzyc :-))))

pozdro,
behemot



wzajemnie,
proponuje EOT, szkoda czasu na bzdety :-))))

temat
(np. pt. "Dopuszczalność zobowiązania do złożenia oświadczenia o uznaniu
dziecka przed jego poczęciem")
jak chcesz to Ci wyślę dla smiechu :-))))

Btw: fajny temat na amerykański dramat sądowy :-))).



znasz jakichś potencjalnych kupców? :-)))


Jacek - 1 Sie 2001, 06:02


| tok rozumowania miałem następujący:
| 1) oświadczenie o uznaniu dziecka jest oświadczeniem woli
| 2) można się zobowiązac do złożenia oświadczenia woli
| 3) można się zobowiązać do złożenia oświadczenia o uznaniu dziecka
| 4) do złożenia oświadczenia o uznaniu dziecka, konieczne jest poczęcie
tego
| dziecka
| 5) zobowiązany może "spełnić" zobowiązanie jeśli dojdzie do poczęcia
| 6)[*] Jeśli zatem zobowiązał się do uznania dziecka, powinien podjąc
| czynności zmierzające do jego
| poczęcia
| 7) i o to miałby być pozew

| [*] to jest zdecydowanie najslabszy punkt - muszę wypracować coś lepszego
| :-)

A ja miałem "hunch" :-))). Zacytuję wspomnianego sędziego Hucheson'a: "Jako
sędzia rozpatrujący sprawę czekam na "hunch" - przebłysk intuicji mówiący,
jak należy daną sprawę rozwiązać - i dopiero potem wyszukuję odpowiednie
przepisy, aby tą decyzję uzasadnić prawnie."

Piszesz w punkcie 4, że uznać można dopiero po poczęciu (i słusznie). Myślę
(hunch ;-) , że także zobowiązanie do uznania może nastąpić dopiero po
poczęciu. Uzasadnienie:

Słaby jest jeszcze punkt 3. Uznanie to: 1. akt wiedzy, 2. oświadczenie woli.
(1972.02.24 wyrok SN  III CRN 545/71
"Uznanie dziecka w rozumieniu art. 72 k.r. i op. jest nie tylko ___aktem___
wiedzy___, lecz także aktem woli, świadomie powziętej i wyrażonej w celu
wywołania określonego skutku, tj. ustalenia ojcostwa.")



Uznanie dziecka a ustalenie ojcostwo to chyba dwie rozne sprawy.

Oczywiście uznający nie musi być ojcem biologicznym. Aby skutecznie uznać /
zobowiązać się do uznania trzeba:



zobowiazanie sie do uznania moze jednak nie pociagac skutkow prawnych i bez
bezskuteczne

1. wiedzieć, że jest się ojcem, albo
2. wiedzieć, że ojcem się nie jest (podkreślam, że alternatywa rozłączna
:-).

A to jest możliwe dopiero po poczęciu. Dlatego uważam, że można zobowiązać
się do złożenia oświadczenia o uznaniu wyłącznie w odniesieniu do dziecka
poczętego.



Chyba cos krecisz.
Nie mozna sie zobowiazywac do oswiadczenia woli, swiadomie powzietej i wyrazonej
w przyszlosci.
Aby oswiadczenie woli moglo byc powziete swiadomie w przyszlosci, to musi byc

dzien oswiadczenia woli.
Jezeli sie zobowiazujesz wczesniej, to uznanie dziecka nie bedzie swobodne i nie
bedzie oswiadczeniem woli, a jedynie realizacja zobowiazania.
Czyli bedzie zniewolonym oswiadczeniem woli.

A dodatkowo w jakiej formie ma byc przyjete przez notariusza oswiadczenie o
uznaniu dziecka ?

Przychodzisz, oswiadczasz ze nie jestes ojcem dziecka, ale go uznajesz za
swoje,,
podajesz dane osobowe dowolnego dziecka i
zostajesz jego ojcem ??????

Chyba to jakas abstrakcja.
J.


stern - 1 Sie 2001, 06:07

Chyba cos krecisz.
Nie mozna sie zobowiazywac do oswiadczenia woli, swiadomie powzietej i
wyrazonej
w przyszlosci.



to jak można podpisać umowę przedwstępną???

A dodatkowo w jakiej formie ma byc przyjete przez notariusza oswiadczenie
o
uznaniu dziecka ?

Przychodzisz, oswiadczasz ze nie jestes ojcem dziecka, ale go uznajesz za
swoje,,
podajesz dane osobowe dowolnego dziecka i
zostajesz jego ojcem ??????



za zgodą matki to możliwe


Jacek - 1 Sie 2001, 06:09


| Nie ma tutaj zadnego slabego punktu,

a jednak jest,

np.
jeśli się zobowiążę, że jeśli wygram w Totka, dam Ci połowę wygranej,
to czy masz prawo domagać się ode mnie, żebym zaczął grać???



przyklad nietrafiony
gdzyby dzieci z pozycia rodzily sie z takim prawdopodobienstwem jak
wygrane w Totku,
to juz dawno by ludzkosc wyginela.

W powyzszym przypadku nawet nie domagalbym sie czegokolwiek, bo i tak nie
wygrasz.
A nie jest moim interesem doprowadzanie cie do niekorzystnego
rozporzadzenia majatkiem

| napisz konkretnie, czy sprawa dotyczy ciebie

sprawa mnie nie dotyczy, (pisałem przecież,że to przez upał :-) )
nie po to pociłęm się na studiach, żebym miał takie głupoty podpisywać
:-))))
to nie sa glupoty a dosyc powazne sprawy w UE, ktora zalegalizalowala
malzenstwa tej samej plci i



to nie sa glupoty a dosyc powazne sprawy w UE, ktora zalegalizalowala
malzenstwa tej samej plci i prawo do wychowania dzieci

te dzieci z czegos sie beda braly, beda uznawane,
zatem beda tysiace problemow jakie opisales.

Niebiologiczne dzieci beda uznawane przez niebiologiczne rodzicow -
jednoplciowe malzenstwa.
J.


stern - 1 Sie 2001, 06:23

| a jednak jest,

| np.
| jeśli się zobowiążę, że jeśli wygram w Totka, dam Ci połowę wygranej,
| to czy masz prawo domagać się ode mnie, żebym zaczął grać???

przyklad nietrafiony
gdzyby dzieci z pozycia rodzily sie z takim prawdopodobienstwem jak
wygrane w Totku,
to juz dawno by ludzkosc wyginela.



imo przykład bardzo trafiony, bo w sensie prawnym chodzi o to samo

to nie sa glupoty a dosyc powazne sprawy w UE, ktora zalegalizalowala
malzenstwa tej samej plci i prawo do wychowania dzieci



w polskim prawie to bzdura, bo tego zobowiązania nie da się wyegzekwować
sądownie
(na podstawie 64 kc)

te dzieci z czegos sie beda braly, beda uznawane,
zatem beda tysiace problemow jakie opisales.



nie sądze :-)

Niebiologiczne dzieci beda uznawane przez niebiologiczne rodzicow -
jednoplciowe malzenstwa.



taaaa,

taka sytuacja jest możliwa tylko w związku dwóch kobiet,
bo mężczyzna raczej nie zajdzie w ciążę, a do uznania dziecka poczetego
konieczna jest zgoda matki.

Tyle, że w takim związku nie ma ojca (nie sądze, aby można tu było
zastosować wykładnię rozszerzającą
zwrotu użytego przez ustawodawcę)


Jacek - 1 Sie 2001, 08:04


| Chyba cos krecisz.
| Nie mozna sie zobowiazywac do oswiadczenia woli, swiadomie powzietej i
wyrazonej
| w przyszlosci.

to jak można podpisać umowę przedwstępną???



podpisac mozna, co nie oznacza ze w przyszlosci nie moga zaistniec okolicznosci
stanowiace przeszkode w podpisaniu umowy docelowej.

| A dodatkowo w jakiej formie ma byc przyjete przez notariusza oswiadczenie
o
| uznaniu dziecka ?

| Przychodzisz, oswiadczasz ze nie jestes ojcem dziecka, ale go uznajesz za
| swoje,,
| podajesz dane osobowe dowolnego dziecka i
| zostajesz jego ojcem ??????

za zgodą matki to możliwe



Czy matka jest strona czy uczestnikiem oswiadczenia przed notariuszem ?
Jacek


behemot - 1 Sie 2001, 08:05


proponuje EOT, szkoda czasu na bzdety :-))))



I cool :-). Dzięki - ubawiłem się setnie :-))).

temat
(np. pt. "Dopuszczalność zobowiązania do złożenia oświadczenia o uznaniu
dziecka przed jego poczęciem")
jak chcesz to Ci wyślę dla smiechu :-))))



I'll be waiting :-)).

| Btw: fajny temat na amerykański dramat sądowy :-))).

znasz jakichś potencjalnych kupców? :-)))



Eee, ten no - Spielberg? Polański? Tom Hanks w roli "leniwego" (proponuje
przydomek "Tommy Lazy-Bones", w polskiej wersji "Tomcio Leniuszek" ;-), do
roli żeńskiej, hmmm, może Gillian Anderson - sprawdziła się w roli panienki,
której chłop nie chce ;-).

Pozdrówka,
behemot


behemot - 1 Sie 2001, 08:56


Uznanie dziecka a ustalenie ojcostwo to chyba dwie rozne sprawy.



W tym wyroku SN użył określenia "ustalenie ojcostwa" w sensie "prawne
ustalenie, kto jest ojcem".
To ustalenie następuje poprzez:
1.domniemanie pochodzenia z małżeństwa, albo (wyłącznie wobec dzieci
pozamałżeńskich):
2.uznanie, albo
3.sądowe ustalenie.

Comprendo?

| A to jest możliwe dopiero po poczęciu. Dlatego uważam, że można
zobowiązać
| się do złożenia oświadczenia o uznaniu wyłącznie w odniesieniu do
dziecka
| poczętego.

Chyba cos krecisz.
Nie mozna sie zobowiazywac do oswiadczenia woli, swiadomie powzietej i
wyrazonej
w przyszlosci.
Aby oswiadczenie woli moglo byc powziete swiadomie w przyszlosci, to musi
byc
powziete rowniez swobodnie i bez przymusu, a swiadomosc ma byc

dzien oswiadczenia woli.
Jezeli sie zobowiazujesz wczesniej, to uznanie dziecka nie bedzie swobodne
i nie
bedzie oswiadczeniem woli, a jedynie realizacja zobowiazania.
Czyli bedzie zniewolonym oswiadczeniem woli.



Tu się zgadzam. Byłem nieprecyzyjny - spróbuję jeszcze raz:
"Dlatego uważam, że jeśli w ogóle możliwe jest zobowiązanie do złożenia
oświadczenia o uznaniu, to może to nastąpić wyłącznie w stosunku do dziecka
poczętego.".

Po pięciu sekundach zastanowienia - w polskim sądzie to nie przejdzie.
Uznanie albo definitywne, albo żadne. Swoją drogą taka czynność może mieć
pewne znaczenie. Jeśli mianowicie ktoś zawrze taką "umowę przedwstępną", to
będzie ona konkretnym dowodem w postępowaniu o sądowe ustalenie ojcostwa
(jeśli tatuś zmieni zdanie).

A dodatkowo w jakiej formie ma byc przyjete przez notariusza oswiadczenie
o
uznaniu dziecka ?



W formie aktu notarialnego :-).
Pomijając fakt, że żaden notariusz takiego aktu nie sporządzi :-).
Raz, że oświadczenia o uznaniu przyjmuje tylko w wyjątkowych
okolicznościach. Dwa (i to podstawowa przyczyna) - mówiąc poważnie -
zobowiązanie do złożenia w przyszłości takiego oświadczenia nie jest
dopuszczalne.

Przychodzisz, oswiadczasz ze nie jestes ojcem dziecka, ale go uznajesz za
swoje,,
podajesz dane osobowe dowolnego dziecka i
zostajesz jego ojcem ??????



Eee, powoli. Do uznania nie wystarcza oświadzczenie uznającego. Przydałaby
się jeszcze zgoda matki (względnie ustawowego przedstawiciela innego niż
matka), a w pewnych sytuacjach także dziecka.

Jeśli uznający nie jest ojcem biologicznym, ale zgadza się na uznanie, a
przy tym zgodę na uznanie wyraziły także pozostałe osoby - uznanie jest w
pełni skuteczne.
W sprawach o ustalenie pochodzenia dziecka sąd jest skłonny odstąpić od
dochodzenia prawdy obiektywnej, jeśli przemawia za tym dobro dziecka (na
poparcie: Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 5 czerwca 1968 r. II
CR 164/68
"(...) nie można się powodować wyłącznie względami nadrzędności prawdy
obiektywnej w ustaleniu stanu cywilnego dziecka, jeżeli szczególne
okoliczności sprawy wskazują na sprzeczność żądania z zasadami współżycia
społecznego oraz konieczność ochrony interesu dziecka."). Zasada ta zadziała
tym bardziej przy ustalaniu dobrowolnym.

Taktyka jest prosta - "Dziecko nie ma ojca (prawnego!), a zgłasza się
chętny? Przyklepać, póki się nie rozmyśli" :-).

Idąc jeszcze dalej - od około 2 lat obowiązuje w Polsce Konwencja
strasburska z 15 października 1975 r. o statusie prawnym dziecka
pozamałżeńskiego  Art. 4: "Dobrowolne uznanie ojcostwa nie może być
przedmiotem sprzeciwu ani zaskarżenia, chyba że prawo wewnętrzne przewiduje
taką możliwość w przypadku, gdy osoba, która chce uznać ojcostwo lub je
uznała, nie jest biologicznym ojcem dziecka.".
Polska złożyła do tego artykułu zastrzeżenie (oświadczenie rządowe z dnia 16
sierpnia 1999 r.) : "Rzeczpospolita Polska zastrzega sobie prawo
niestosowania artykułu 4 Konwencji, albowiem polskie prawo wewnętrzne
uzależnia uznanie dziecka od wyrażenia na to zgody przez matkę dziecka lub
jego przedstawiciela ustawowego, a także przez samo dziecko, jeżeli jest
pełnoletnie. Ponadto prawo wewnętrzne dopuszcza unieważnienie uznania
dziecka na żądanie mężczyzny, który dziecko uznał, albo osób, które wyraziły
zgodę na uznanie, ale wiąże to z wadami oświadczenia woli, a nie z faktem
pochodzenia dziecka.".

Czyli ciekawostka: Polska jest jednym spośród państw - stron konwencji
strasburskiej, które wyklucza sytuację taką, jak opisałeś. W innych
państwach to co najwyżej podstawa sprzeciwu lub zaskarżenia. Zastrzeżenia
innych państw dotyczą za to takich ciekawostek, jak dziedziczenie korony
(tej na głowie, a nie w portfelu :-).

Wygląda to tak- bierzesz dowolną matkę z dzieckiem formalnie pozamałżeńskim,
idziecie do USC, podpisujecie papiery (oboje!) i stajesz się tatusiem. Kto
wie, może dziecko będzie Ci kiedyś za to wdzięczne ;-).

Chyba to jakas abstrakcja.



W rzeczy samej. To przez ten upał :-).


Jacek - 1 Sie 2001, 10:15




| Uznanie dziecka a ustalenie ojcostwo to chyba dwie rozne sprawy.

W tym wyroku SN użył określenia "ustalenie ojcostwa" w sensie "prawne
ustalenie, kto jest ojcem".
To ustalenie następuje poprzez:
1.domniemanie pochodzenia z małżeństwa, albo (wyłącznie wobec dzieci
pozamałżeńskich):
2.uznanie, albo
3.sądowe ustalenie.

Comprendo?



ja comprehendo, ale temat dotyczyl uznania dziecka w formie oswiadczenia
a nie sadowego ustalenia kto jest ojcem dziecka.

| A to jest możliwe dopiero po poczęciu. Dlatego uważam, że można
zobowiązać
| się do złożenia oświadczenia o uznaniu wyłącznie w odniesieniu do
dziecka
| poczętego.

| Chyba cos krecisz.
| Nie mozna sie zobowiazywac do oswiadczenia woli, swiadomie powzietej i
wyrazonej
| w przyszlosci.
| Aby oswiadczenie woli moglo byc powziete swiadomie w przyszlosci, to musi
byc
| powziete rowniez swobodnie i bez przymusu, a swiadomosc ma byc

| dzien oswiadczenia woli.
| Jezeli sie zobowiazujesz wczesniej, to uznanie dziecka nie bedzie swobodne
i nie
| bedzie oswiadczeniem woli, a jedynie realizacja zobowiazania.
| Czyli bedzie zniewolonym oswiadczeniem woli.

Tu się zgadzam. Byłem nieprecyzyjny - spróbuję jeszcze raz:
"Dlatego uważam, że jeśli w ogóle możliwe jest zobowiązanie do złożenia
oświadczenia o uznaniu, to może to nastąpić wyłącznie w stosunku do dziecka
poczętego.".



Zamienny zobowiazanie oswiadczeniem bez skutkow prawnych i bedzie ok.

Po pięciu sekundach zastanowienia - w polskim sądzie to nie przejdzie.
Uznanie albo definitywne, albo żadne.



zrozumiale, aby ojcostwo dziecka nie uleglo zawieszeniu

Swoją drogą taka czynność może mieć
pewne znaczenie. Jeśli mianowicie ktoś zawrze taką "umowę przedwstępną", to
będzie ona konkretnym dowodem w postępowaniu o sądowe ustalenie ojcostwa
(jeśli tatuś zmieni zdanie).



Jezeli przed poczeciem to taki dowod ma charakter oswiadczenia z ktorego nie
mozna wywodzic skutkow prawnych.

| A dodatkowo w jakiej formie ma byc przyjete przez notariusza oswiadczenie
o
| uznaniu dziecka ?

W formie aktu notarialnego :-).
Pomijając fakt, że żaden notariusz takiego aktu nie sporządzi :-).
Raz, że oświadczenia o uznaniu przyjmuje tylko w wyjątkowych
okolicznościach.



Przyjmuja USC, wedlug wlasciwosci.

Dwa (i to podstawowa przyczyna) - mówiąc poważnie -
zobowiązanie do złożenia w przyszłości takiego oświadczenia nie jest
dopuszczalne.



No.
Dopuszczalne jest, ale nie pociaga za soba skutkow prawnych.
Nie jest przeciez tak, ze nie mozesz zlozyc oswiadczenia dowolnej tresci.

| Przychodzisz, oswiadczasz ze nie jestes ojcem dziecka, ale go uznajesz za
| swoje,,
| podajesz dane osobowe dowolnego dziecka i
| zostajesz jego ojcem ??????

Eee, powoli. Do uznania nie wystarcza oświadzczenie uznającego. Przydałaby
się jeszcze zgoda matki (względnie ustawowego przedstawiciela innego niż
matka), a w pewnych sytuacjach także dziecka.



Dziecko niemowlaczek. Uuuuuuuhhhhhh uuuuuuuhhhhhhh = zgadzam sie ;)
Matka idzie z uznajacym.
Ten sklada oswiadczenie.
Potem matka dziecka idzie z 2.uznajacym.
Ten sklada oswiadczenie.
itd.

Dlatego sens ma jedynie ustalenie ojcostwa przez sad, a uznanie dziecka we
wlasciwym
USC, aby dziecko nie mialo kilku tatusiow .

Jeśli uznający nie jest ojcem biologicznym, ale zgadza się na uznanie, a
przy tym zgodę na uznanie wyraziły także pozostałe osoby - uznanie jest w
pełni skuteczne.



Ale po zatwierdzeniu przez USC i dokonaniu uwagi na marginesie aktu urodzenia
dziecka, o jego uznaniu przez uznajacego.
Czyli wpisaniu uznania do wlasciwego rejestru.

W sprawach o ustalenie pochodzenia dziecka sąd jest skłonny odstąpić od
dochodzenia prawdy obiektywnej, jeśli przemawia za tym dobro dziecka (na
poparcie: Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 5 czerwca 1968 r. II
CR 164/68
"(...) nie można się powodować wyłącznie względami nadrzędności prawdy
obiektywnej w ustaleniu stanu cywilnego dziecka,



co to jest stan cywilny dziecka ?
kawaler/panna/zamezna/zonaty/rozwiedziona/wdowa/wdowiec ?

okoliczności sprawy wskazują na sprzeczność żądania z zasadami współżycia
społecznego oraz konieczność ochrony interesu dziecka."). Zasada ta zadziała
tym bardziej przy ustalaniu dobrowolnym.

Taktyka jest prosta - "Dziecko nie ma ojca (prawnego!), a zgłasza się
chętny? Przyklepać, póki się nie rozmyśli" :-).



Nie zartuj.
To nie jest pajeczyna na muchy, zeby dostac alimenty, ale zasady musza byc
przestrzegane.

Idąc jeszcze dalej - od około 2 lat obowiązuje w Polsce Konwencja
strasburska z 15 października 1975 r. o statusie prawnym dziecka
pozamałżeńskiego  Art. 4: "Dobrowolne uznanie ojcostwa nie może być
przedmiotem sprzeciwu ani zaskarżenia, chyba że prawo wewnętrzne przewiduje
taką możliwość w przypadku, gdy osoba, która chce uznać ojcostwo lub je
uznała, nie jest biologicznym ojcem dziecka.".



Kto sprawdza lub zaprzecza biologicznemu ojcostwu ?

Polska złożyła do tego artykułu zastrzeżenie (oświadczenie rządowe z dnia 16
sierpnia 1999 r.) : "Rzeczpospolita Polska zastrzega sobie prawo
niestosowania artykułu 4 Konwencji, albowiem polskie prawo wewnętrzne
uzależnia uznanie dziecka od wyrażenia na to zgody przez matkę dziecka lub
jego przedstawiciela ustawowego, a także przez samo dziecko, jeżeli jest
pełnoletnie.



I bardzo dobrze, ze wniesiono powyzsze zastrzezenie.
Bez tego zastrzezenia, mozna uznac za swoje dziecko spotkane na ulicy.

Ponadto prawo wewnętrzne dopuszcza unieważnienie uznania
dziecka na żądanie mężczyzny, który dziecko uznał, albo osób, które wyraziły
zgodę na uznanie, ale wiąże to z wadami oświadczenia woli, a nie z faktem
pochodzenia dziecka.".

Czyli ciekawostka: Polska jest jednym spośród państw - stron konwencji
strasburskiej, które wyklucza sytuację taką, jak opisałeś. W innych
państwach to co najwyżej podstawa sprzeciwu lub zaskarżenia. Zastrzeżenia
innych państw dotyczą za to takich ciekawostek, jak dziedziczenie korony
(tej na głowie, a nie w portfelu :-).



Polska jest jednym z nielicznym krajow tradycyjno-katolickich.

Wygląda to tak- bierzesz dowolną matkę z dzieckiem formalnie pozamałżeńskim,
idziecie do USC, podpisujecie papiery (oboje!) i stajesz się tatusiem. Kto
wie, może dziecko będzie Ci kiedyś za to wdzięczne ;-).



Troche to abstrakcyjne, ale do roszczen alimentacyjnych jest dostateczne.

| Chyba to jakas abstrakcja.

W rzeczy samej. To przez ten upał :-).



to czemu deszcz pada ?
J.


stern - 1 Sie 2001, 10:30

Polska jest jednym z nielicznym krajow tradycyjno-katolickich.



nie żartuj sobie :-)))))
w którym miejscu????


Jacek - 1 Sie 2001, 11:55


| Polska jest jednym z nielicznym krajow tradycyjno-katolickich.

nie żartuj sobie :-)))))
w którym miejscu????



miejsca nie znam, ale w prawie wszystkich krajach UE dopuszczono juz
malzenstwa jednoplciowe.
Poniewaz zgodnie z nauka kosciola celem malzenstwa jest poczecie i
wychowanie dzieci, to stad
uwaga j.w.


behemot - 1 Sie 2001, 19:12

ja comprehendo, ale temat dotyczyl uznania dziecka w formie oswiadczenia
a nie sadowego ustalenia kto jest ojcem dziecka.



To, że użyto słowa "ustalenie" i do tego w wyroku sądowym nie przesądza, że
chodziło o sądowe ustalenie :-). Cytowany wyrok zapadł po rewizji
nadzwyczajnej w sprawie o zaprzeczenia uznania. _Uznania_, a nie  sądowego
ustalenia. Teraz pasi?

| Tu się zgadzam. Byłem nieprecyzyjny - spróbuję jeszcze raz:
| "Dlatego uważam, że jeśli w ogóle możliwe jest zobowiązanie do złożenia
| oświadczenia o uznaniu, to może to nastąpić wyłącznie w stosunku do
dziecka
| poczętego.".

Zamienny zobowiazanie oswiadczeniem bez skutkow prawnych i bedzie ok.



Co?? Znaczy "jeśli w ogóle możliwe jest oświadczenie bez skutków prawnych do
złożenia oświadczenia o uznaniu..." ? ;-).
Ale spoko, rozumiem o co chodzi. Niech będzie i taka wersja. Mnie to rybka.

| Swoją drogą taka czynność może mieć
| pewne znaczenie. Jeśli mianowicie ktoś zawrze taką "umowę przedwstępną",
to
| będzie ona konkretnym dowodem w postępowaniu o sądowe ustalenie ojcostwa
| (jeśli tatuś zmieni zdanie).

Jezeli przed poczeciem to taki dowod ma charakter oswiadczenia z ktorego
nie
mozna wywodzic skutkow prawnych.



Uczyli o swobodnej ocenie? To np. dowód (a może lepiej - uprawdopodobnienie)
na okoliczność wspólnego pożycia w okolicach okresu koncepcyjnego
(wiarygodny mniej lub bardziej).

| A dodatkowo w jakiej formie ma byc przyjete przez notariusza
oswiadczenie
| o
| uznaniu dziecka ?

| W formie aktu notarialnego :-).
| Pomijając fakt, że żaden notariusz takiego aktu nie sporządzi :-).
| Raz, że oświadczenia o uznaniu przyjmuje tylko w wyjątkowych
| okolicznościach.

Przyjmuja USC, wedlug wlasciwosci.



Zdaje się pytałeś "w jakiej formie ma byc przyjete przez _notariusza_
oswiadczenie..."? Notariusza, a nie USC.

| Dwa (i to podstawowa przyczyna) - mówiąc poważnie -
| zobowiązanie do złożenia w przyszłości takiego oświadczenia nie jest
| dopuszczalne.

No.
Dopuszczalne jest, ale nie pociaga za soba skutkow prawnych.
Nie jest przeciez tak, ze nie mozesz zlozyc oswiadczenia dowolnej tresci.



Spoko. Co prawda chodziło mi o coś odrobinę innego. Mianowicie "nie jest
dopuszczalne, aby ktoś skutecznie zaciągnął takie zobowiązanie". Ale
wyraziłem się nieprecyzyjnie. Racja.

Dziecko niemowlaczek. Uuuuuuuhhhhhh uuuuuuuhhhhhhh = zgadzam sie ;)
Matka idzie z uznajacym.
Ten sklada oswiadczenie.
Potem matka dziecka idzie z 2.uznajacym.
Ten sklada oswiadczenie.
itd.



Powoli :-). W akcie urodzenia jest tylko jedno miejsce dla tatusia. Jak je
ktoś zajmie, to 2 w kolejce może spadać. Jeśli nastąpił wpis (nie licząc
oczywiście tego przy ojcu nieznanym - tam w końcu też wpisuje się konkretne
imię i nazwisko), to kolejny nastąpić może dopiero po uprawomocnieniu
zaprzeczenia ojcostwa.

Dlatego sens ma jedynie ustalenie ojcostwa przez sad, a uznanie dziecka we
wlasciwym
USC, aby dziecko nie mialo kilku tatusiow .



Spoko, ASC są tak zorganizowane, że nigdy to nie nastąpi (no, chyba, że
panienki zdrowo sobie popiją ;-).

| W sprawach o ustalenie pochodzenia dziecka sąd jest skłonny odstąpić od
| dochodzenia prawdy obiektywnej, jeśli przemawia za tym dobro dziecka (na
| poparcie: Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 5 czerwca 1968 r.
II
| CR 164/68
| "(...) nie można się powodować wyłącznie względami nadrzędności prawdy
| obiektywnej w ustaleniu stanu cywilnego dziecka,

co to jest stan cywilny dziecka ?
kawaler/panna/zamezna/zonaty/rozwiedziona/wdowa/wdowiec ?



Też.
Stan cywilny wyznacza przynależność do rodziny i określa czyim jest się
dzieckiem i czyim małżonkiem. A fragment z cudzysłowia pochodzi z sentencji
wskazanego orzeczenia SN.

| Taktyka jest prosta - "Dziecko nie ma ojca (prawnego!), a zgłasza się
| chętny? Przyklepać, póki się nie rozmyśli" :-).

Nie zartuj.
To nie jest pajeczyna na muchy, zeby dostac alimenty, ale zasady musza byc
przestrzegane.



Matka chce, potencjalny ojciec chce. Gdzie problem?
Zasady muszą być przestrzegane, fakt. Ale to zależy wyłącznie od rodziców.

| Idąc jeszcze dalej - od około 2 lat obowiązuje w Polsce Konwencja
| strasburska z 15 października 1975 r. o statusie prawnym dziecka
| pozamałżeńskiego  Art. 4: "Dobrowolne uznanie ojcostwa nie może być
| przedmiotem sprzeciwu ani zaskarżenia, chyba że prawo wewnętrzne
przewiduje
| taką możliwość w przypadku, gdy osoba, która chce uznać ojcostwo lub je
| uznała, nie jest biologicznym ojcem dziecka.".

Kto sprawdza lub zaprzecza biologicznemu ojcostwu ?



Znaczy, kto ustala, czy delikwent jest ojcem biologicznym? Biegły medycyny
sądowej.

b.


Jacek - 2 Sie 2001, 04:19


| ja comprehendo, ale temat dotyczyl uznania dziecka w formie oswiadczenia
| a nie sadowego ustalenia kto jest ojcem dziecka.

To, że użyto słowa "ustalenie" i do tego w wyroku sądowym nie przesądza, że
chodziło o sądowe ustalenie :-). Cytowany wyrok zapadł po rewizji
nadzwyczajnej w sprawie o zaprzeczenia uznania. _Uznania_, a nie  sądowego
ustalenia. Teraz pasi?

| Tu się zgadzam. Byłem nieprecyzyjny - spróbuję jeszcze raz:
| "Dlatego uważam, że jeśli w ogóle możliwe jest zobowiązanie do złożenia
| oświadczenia o uznaniu, to może to nastąpić wyłącznie w stosunku do
dziecka
| poczętego.".

| Zamienny zobowiazanie oswiadczeniem bez skutkow prawnych i bedzie ok.

Co?? Znaczy "jeśli w ogóle możliwe jest oświadczenie bez skutków prawnych do
złożenia oświadczenia o uznaniu..." ? ;-).
Ale spoko, rozumiem o co chodzi. Niech będzie i taka wersja. Mnie to rybka.

| Swoją drogą taka czynność może mieć
| pewne znaczenie. Jeśli mianowicie ktoś zawrze taką "umowę przedwstępną",
to
| będzie ona konkretnym dowodem w postępowaniu o sądowe ustalenie ojcostwa
| (jeśli tatuś zmieni zdanie).

| Jezeli przed poczeciem to taki dowod ma charakter oswiadczenia z ktorego
nie
| mozna wywodzic skutkow prawnych.

Uczyli o swobodnej ocenie? To np. dowód (a może lepiej - uprawdopodobnienie)
na okoliczność wspólnego pożycia w okolicach okresu koncepcyjnego
(wiarygodny mniej lub bardziej).



no nie, znow sie naogladales brazylijskich serialow, w ktorym sluzaca miala
odplatnie urodzic dziecko bezplodnej pani domu.

Jeszcze tak dobrze nie jest, ze jak oswiadczysz, ze poczniesz dziecko z Pania X,

to gdy Pani X zajdzie za rok w ciaze, to dziecko jest twoje.
Coz za prosta metode na ojcostwo wynalazles.
Mozesz dzisiaj oswiadczysz ze poczniesz dziecko z Paniami z grupy i potem juz
kazde narodzone dziecko z tych Pan zostanie uznane za twoje .
Klaniaja sie seriale brazylijskie.

| Przyjmuja USC, wedlug wlasciwosci.

Zdaje się pytałeś "w jakiej formie ma byc przyjete przez _notariusza_
oswiadczenie..."? Notariusza, a nie USC.



Pytalem sie opczekujac odpowiedzi, ze nie zostanie przyjete.
Oswiadczenie notarialne jest skladane jednoosobowo i nie wymaga obecnosci matki.

To w USC obecnosc matki jest potrzebna, aby takie oswiadczenie nie moglo zmienic

ojcostwa wielu dzieci.

| Dwa (i to podstawowa przyczyna) - mówiąc poważnie -
| zobowiązanie do złożenia w przyszłości takiego oświadczenia nie jest
| dopuszczalne.

| No.
| Dopuszczalne jest, ale nie pociaga za soba skutkow prawnych.
| Nie jest przeciez tak, ze nie mozesz zlozyc oswiadczenia dowolnej tresci.

Spoko. Co prawda chodziło mi o coś odrobinę innego. Mianowicie "nie jest
dopuszczalne, aby ktoś skutecznie zaciągnął takie zobowiązanie". Ale
wyraziłem się nieprecyzyjnie. Racja.



Skutecznie, znaczy skutecznie w sensie prawnym, z mozliwoscia wowodzenia skutkow
prawnych,
ale kto wie, do czego i przez kogo takie oswiadczenie moze zostac wykorzystane.

| Dziecko niemowlaczek. Uuuuuuuhhhhhh uuuuuuuhhhhhhh = zgadzam sie ;)
| Matka idzie z uznajacym.
| Ten sklada oswiadczenie.
| Potem matka dziecka idzie z 2.uznajacym.
| Ten sklada oswiadczenie.
| itd.

Powoli :-). W akcie urodzenia jest tylko jedno miejsce dla tatusia. Jak je
ktoś zajmie, to 2 w kolejce może spadać. Jeśli nastąpił wpis (nie licząc
oczywiście tego przy ojcu nieznanym - tam w końcu też wpisuje się konkretne
imię i nazwisko), to kolejny nastąpić może dopiero po uprawomocnieniu
zaprzeczenia ojcostwa.

| Dlatego sens ma jedynie ustalenie ojcostwa przez sad, a uznanie dziecka we
| wlasciwym
| USC, aby dziecko nie mialo kilku tatusiow .

Spoko, ASC są tak zorganizowane, że nigdy to nie nastąpi (no, chyba, że
panienki zdrowo sobie popiją ;-).

| W sprawach o ustalenie pochodzenia dziecka sąd jest skłonny odstąpić od
| dochodzenia prawdy obiektywnej, jeśli przemawia za tym dobro dziecka (na
| poparcie: Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 5 czerwca 1968 r.
II
| CR 164/68
| "(...) nie można się powodować wyłącznie względami nadrzędności prawdy
| obiektywnej w ustaleniu stanu cywilnego dziecka,

| co to jest stan cywilny dziecka ?
| kawaler/panna/zamezna/zonaty/rozwiedziona/wdowa/wdowiec ?

Też.
Stan cywilny wyznacza przynależność do rodziny i określa czyim jest się
dzieckiem i czyim małżonkiem. A fragment z cudzysłowia pochodzi z sentencji
wskazanego orzeczenia SN.



Raz jeszcze.
Stan cywilny = czy kawaler, czy panna itd.
bez zwiazku z rodzina
Gdzie pojawia sie omowienie tej drugiej definicji ?

| Taktyka jest prosta - "Dziecko nie ma ojca (prawnego!), a zgłasza się
| chętny? Przyklepać, póki się nie rozmyśli" :-).

| Nie zartuj.
| To nie jest pajeczyna na muchy, zeby dostac alimenty, ale zasady musza byc
| przestrzegane.

Matka chce, potencjalny ojciec chce. Gdzie problem?
Zasady muszą być przestrzegane, fakt. Ale to zależy wyłącznie od rodziców.



A gdzie zgoda genetycznego ?
To o czym mowisz daje mozliwosc zastapienia adopcji dziecka uznawaniem.
Kobieta rodzi dziecko, zostawia do adopcji, potem zglasza sie zonaty mezczyzna,
oswiadcza ze uznaje dziecko za swoje, dziecko zabiera i juz maja dziecko, gdy
malzenstwo jest bezdzietne.

| Idąc jeszcze dalej - od około 2 lat obowiązuje w Polsce Konwencja
| strasburska z 15 października 1975 r. o statusie prawnym dziecka
| pozamałżeńskiego  Art. 4: "Dobrowolne uznanie ojcostwa nie może być
| przedmiotem sprzeciwu ani zaskarżenia, chyba że prawo wewnętrzne
przewiduje
| taką możliwość w przypadku, gdy osoba, która chce uznać ojcostwo lub je
| uznała, nie jest biologicznym ojcem dziecka.".

| Kto sprawdza lub zaprzecza biologicznemu ojcostwu ?

Znaczy, kto ustala, czy delikwent jest ojcem biologicznym? Biegły medycyny
sądowej.



To ja wiem, ale kto to czyni i czy w ogole czyni, skoro wedlug Konwencji
dobrowolne uznanie dziecka nie moze byc przedmiotem sprzeciwu ani zaskarzenia ?

Przyklad.
Samotna kobieta rodzi dziecko w szpitalu a za chwile jakis mezczyzna uznaje je
za swoje
i wedlug konwencji nie mozna temu zaprzeczyc, o ile prawo wewnetrzne tego nie
przewiduje.
Przeciez konwencja nie omawia procedury uznawania, zatem prawdopodobnie
dopuszcza uznanie w formie oswiadczenia notarialnego.

Czy to nie prowadzi do absurdu ?
Ze przed uznaniem dziecka pozamalzenskiego przez ojca genetycznego, zostaje ono
uznane przez innego mezczyzne i sprawy sie da sie odkrecic ?

Jacek


behemot - 2 Sie 2001, 06:35


Jeszcze tak dobrze nie jest, ze jak oswiadczysz, ze poczniesz dziecko z
Pania X,
to gdy Pani X zajdzie za rok w ciaze, to dziecko jest twoje.
Coz za prosta metode na ojcostwo wynalazles.



Nie wynajduję metod, a opisuję istniejącą sytuację prawną. Realną, a nie tą
z domowego Lex'a.

Mozesz dzisiaj oswiadczysz ze poczniesz dziecko z Paniami z grupy i potem
juz
kazde narodzone dziecko z tych Pan zostanie uznane za twoje .
Klaniaja sie seriale brazylijskie.



O to zapytałbym raczej Panie z grupy ;-).

| Stan cywilny wyznacza przynależność do rodziny i określa czyim jest się
| dzieckiem i czyim małżonkiem. A fragment z cudzysłowia pochodzi z
sentencji
| wskazanego orzeczenia SN.
Raz jeszcze.
Stan cywilny = czy kawaler, czy panna itd.
bez zwiazku z rodzina
Gdzie pojawia sie omowienie tej drugiej definicji ?



RTFM (jak nie wiesz jaki, to mogę polecić)

A gdzie zgoda genetycznego ?
To o czym mowisz daje mozliwosc zastapienia adopcji dziecka uznawaniem.
Kobieta rodzi dziecko, zostawia do adopcji, potem zglasza sie zonaty
mezczyzna,
oswiadcza ze uznaje dziecko za swoje, dziecko zabiera i juz maja dziecko,
gdy
malzenstwo jest bezdzietne.



Zgoda genetycznego nikogo w polskim systemie prawnych nie obchodzi.
Jeśli matka zgadza się na uznanie przez określonego mężczyznę, a mężczyzna
decyduje się uznać, to nikt niczego nie będzie sprawdzał. Przykład ze zgodą
na adopcję chybiony, zgoda matki na uznanie nie może nastąpić "in blanco".

Nie mówię, czy ma to sens, czy nie. Ale tak to działa w praktyce.

| Znaczy, kto ustala, czy delikwent jest ojcem biologicznym? Biegły
medycyny
| sądowej.

To ja wiem, ale kto to czyni i czy w ogole czyni, skoro wedlug Konwencji
dobrowolne uznanie dziecka nie moze byc przedmiotem sprzeciwu ani



zaskarzenia ?

Dobrowolne uznanie przez _ojca biologicznego_. Jeśli zostanie zgłoszony
sprzeciw albo zaskarżenie, to zostanie oddalony po wykazaniu ojcostwa
biologicznego.

Przyklad.
Samotna kobieta rodzi dziecko w szpitalu a za chwile jakis mezczyzna
uznaje je
za swoje
i wedlug konwencji nie mozna temu zaprzeczyc, o ile prawo wewnetrzne tego
nie
przewiduje.



Tak, jeśli jest ojcem biologicznym. A to musi udowodnić dla wykazania, że
zgłoszony sprzeciw lub zaskarżenie jest niedopuszczalne (a to następuje _po_
zgłoszeniu sprzeciwu lub zaskarżeniu).

Przeciez konwencja nie omawia procedury uznawania, zatem prawdopodobnie
dopuszcza uznanie w formie oswiadczenia notarialnego.
Czy to nie prowadzi do absurdu ?
Ze przed uznaniem dziecka pozamalzenskiego przez ojca genetycznego,
zostaje ono
uznane przez innego mezczyzne i sprawy sie da sie odkrecic ?



Jeśli zgodziła się na to matka- tak. Bez zgody matki wskazującej na
konkretną osobę ojca uznanie skutku nie odniesie.
Nie da się odkręcić? Spokojnie, da się.

pzdr, b.


Jacek - 2 Sie 2001, 06:49




| Jeszcze tak dobrze nie jest, ze jak oswiadczysz, ze poczniesz dziecko z
Pania X,
| to gdy Pani X zajdzie za rok w ciaze, to dziecko jest twoje.
| Coz za prosta metode na ojcostwo wynalazles.

Nie wynajduję metod, a opisuję istniejącą sytuację prawną. Realną, a nie tą
z domowego Lex'a.

| Mozesz dzisiaj oswiadczysz ze poczniesz dziecko z Paniami z grupy i potem
juz
| kazde narodzone dziecko z tych Pan zostanie uznane za twoje .
| Klaniaja sie seriale brazylijskie.

O to zapytałbym raczej Panie z grupy ;-).

| Stan cywilny wyznacza przynależność do rodziny i określa czyim jest się
| dzieckiem i czyim małżonkiem. A fragment z cudzysłowia pochodzi z
sentencji
| wskazanego orzeczenia SN.

| Raz jeszcze.
| Stan cywilny = czy kawaler, czy panna itd.
| bez zwiazku z rodzina
| Gdzie pojawia sie omowienie tej drugiej definicji ?

RTFM (jak nie wiesz jaki, to mogę polecić)

| A gdzie zgoda genetycznego ?
| To o czym mowisz daje mozliwosc zastapienia adopcji dziecka uznawaniem.
| Kobieta rodzi dziecko, zostawia do adopcji, potem zglasza sie zonaty
mezczyzna,
| oswiadcza ze uznaje dziecko za swoje, dziecko zabiera i juz maja dziecko,
gdy
| malzenstwo jest bezdzietne.

Zgoda genetycznego nikogo w polskim systemie prawnych nie obchodzi.
Jeśli matka zgadza się na uznanie przez określonego mężczyznę, a mężczyzna
decyduje się uznać, to nikt niczego nie będzie sprawdzał. Przykład ze zgodą
na adopcję chybiony, zgoda matki na uznanie nie może nastąpić "in blanco".

Nie mówię, czy ma to sens, czy nie. Ale tak to działa w praktyce.

| Znaczy, kto ustala, czy delikwent jest ojcem biologicznym? Biegły
medycyny
| sądowej.

| To ja wiem, ale kto to czyni i czy w ogole czyni, skoro wedlug Konwencji
| dobrowolne uznanie dziecka nie moze byc przedmiotem sprzeciwu ani
zaskarzenia ?

Dobrowolne uznanie przez _ojca biologicznego_. Jeśli zostanie zgłoszony
sprzeciw albo zaskarżenie, to zostanie oddalony po wykazaniu ojcostwa
biologicznego.

| Przyklad.
| Samotna kobieta rodzi dziecko w szpitalu a za chwile jakis mezczyzna
uznaje je
| za swoje
| i wedlug konwencji nie mozna temu zaprzeczyc, o ile prawo wewnetrzne tego
nie
| przewiduje.

Tak, jeśli jest ojcem biologicznym. A to musi udowodnić dla wykazania, że
zgłoszony sprzeciw lub zaskarżenie jest niedopuszczalne (a to następuje _po_
zgłoszeniu sprzeciwu lub zaskarżeniu).

| Przeciez konwencja nie omawia procedury uznawania, zatem prawdopodobnie
| dopuszcza uznanie w formie oswiadczenia notarialnego.
| Czy to nie prowadzi do absurdu ?
| Ze przed uznaniem dziecka pozamalzenskiego przez ojca genetycznego,
zostaje ono
| uznane przez innego mezczyzne i sprawy sie da sie odkrecic ?

Jeśli zgodziła się na to matka- tak. Bez zgody matki wskazującej na
konkretną osobę ojca uznanie skutku nie odniesie.
Nie da się odkręcić? Spokojnie, da się.



Przeczytalem twoje wywody i zacytowana Konwencje i jedynym prawnie dopuszczalnym
wyjsciem wydaje sie wydawanie aktow urodzenia z adnotacja o
ojcu biologicznym i ojcu ktory uznal dziecko.

Trudno dopuszczac nominowanie ojca przez matke dziecka.
Czyli jezeli ojciec biologiczny jest znany to zostaje wpisany do aktu urodzenia,

jezeli jest tez znany inny mezczyzna, uznajacy dziecko za swoje,  to tez zostaje
wpisany do aktu urodzenia i dziecko otrzymuje akt urodzenia z nazwiskami obu
ojcow.

Dotychczasowa procedura niestety moze dyskryminowac biologicznych ojcow, ktorzy
wedlug uznania kobiety, moga stac sie anonimowymi.

Juz niedlugo bedzie mozna zgromadzic kod DNA wszystkich ludzi i znajdowac
genetycznego ojca przeszukujac baze danych kodow genetycznych DNA.

Zatem taki zapis powinien pojawic sie w Akcie Urodzenia dziecka.

Jacek


behemot - 2 Sie 2001, 08:48


Przeczytalem twoje wywody i zacytowana Konwencje i jedynym prawnie
dopuszczalnym
wyjsciem wydaje sie wydawanie aktow urodzenia z adnotacja o
ojcu biologicznym i ojcu ktory uznal dziecko.

Trudno dopuszczac nominowanie ojca przez matke dziecka.
Czyli jezeli ojciec biologiczny jest znany to zostaje wpisany do aktu
urodzenia,

jezeli jest tez znany inny mezczyzna, uznajacy dziecko za swoje,  to tez
zostaje
wpisany do aktu urodzenia i dziecko otrzymuje akt urodzenia z nazwiskami
obu
ojcow.

Dotychczasowa procedura niestety moze dyskryminowac biologicznych ojcow,
ktorzy
wedlug uznania kobiety, moga stac sie anonimowymi.

Juz niedlugo bedzie mozna zgromadzic kod DNA wszystkich ludzi i znajdowac
genetycznego ojca przeszukujac baze danych kodow genetycznych DNA.

Zatem taki zapis powinien pojawic sie w Akcie Urodzenia dziecka.

Jacek



Polskie akta stanu cywilnego działają, jak działają. Jak powinny działać, to
inna sprawa. Tu się z Tobą zgodzę, nawet jeśli formalnie ojcem jest ktoś
inny, ojcostwo biologiczne powinno być w jakiś sposób rejestrowane. Ale de
lege lata ojciec biologiczny nie będący mężem może niewiele.
Warto zwrócić uwagę, że w przypadku braku zgody matki na uznanie ojciec
biologiczny nie ma możliwości wykazania swojego ojcostwa (brak legitymacji
czynnej do powództwa o sądowe ustalenie). W praktyce ratunkiem może być
porozumienie z prokuratorem i tak właśnie sprawy te się załatwia. Ale to już
zupełnie inny temat.

Dzięki za rozmowę, praca wzywa ;-(.

pzdr,
b.


Jacek - 2 Sie 2001, 08:59




| Przeczytalem twoje wywody i zacytowana Konwencje i jedynym prawnie
dopuszczalnym
| wyjsciem wydaje sie wydawanie aktow urodzenia z adnotacja o
| ojcu biologicznym i ojcu ktory uznal dziecko.

| Trudno dopuszczac nominowanie ojca przez matke dziecka.
| Czyli jezeli ojciec biologiczny jest znany to zostaje wpisany do aktu
urodzenia,

| jezeli jest tez znany inny mezczyzna, uznajacy dziecko za swoje,  to tez
zostaje
| wpisany do aktu urodzenia i dziecko otrzymuje akt urodzenia z nazwiskami
obu
| ojcow.

| Dotychczasowa procedura niestety moze dyskryminowac biologicznych ojcow,
ktorzy
| wedlug uznania kobiety, moga stac sie anonimowymi.

| Juz niedlugo bedzie mozna zgromadzic kod DNA wszystkich ludzi i znajdowac
| genetycznego ojca przeszukujac baze danych kodow genetycznych DNA.

| Zatem taki zapis powinien pojawic sie w Akcie Urodzenia dziecka.

| Jacek

Polskie akta stanu cywilnego działają, jak działają. Jak powinny działać, to
inna sprawa. Tu się z Tobą zgodzę, nawet jeśli formalnie ojcem jest ktoś
inny, ojcostwo biologiczne powinno być w jakiś sposób rejestrowane. Ale de
lege lata ojciec biologiczny nie będący mężem może niewiele.



i niestety prawna rola mezczyzna staje sie rola anonimowego knura-reproduktora

Warto zwrócić uwagę, że w przypadku braku zgody matki na uznanie ojciec
biologiczny nie ma możliwości wykazania swojego ojcostwa (brak legitymacji
czynnej do powództwa o sądowe ustalenie).



Chyba nie tak.
Ojciec biologiczny zawsze moze wykazac swojego ojcostwo na podstawie badania i
porownania kodu genetycznego DNA.
Jezeli mowisz, ze matka dziecka moze sie temu przeciwstawic, to jest to jakas
paranoia.
W koncu ludzie to nie kurczaki, czy kroliki, ze zachowanie rodu nie jest
istotne.

W praktyce ratunkiem może być
porozumienie z prokuratorem i tak właśnie sprawy te się załatwia. Ale to już
zupełnie inny temat.



Od kiedy matka dziecka moze nominowac mezczyzn na ojca dziecka
a ojciec biologiczny nie ma prawa wykazywac , ze jest ojcem biologicznym ?

To prowadzi do wielkich tragedii.
Spotkalem Anglika, emigranta z Polski, zolnierza II WS
ktory otrzymal zakaz spotykania sie z synem (moze adopcja dziecka) i dopiero na
starosc
spotkal sie ze swoim synem.
Mowil, ze wczesniej tego nie mogl uczynic, gdyz grozila mu kara za ujawnienie
swojego biologicznego ojcostwa.

Dla mnie to brzmi jak horror.


behemot - 2 Sie 2001, 14:06

Od kiedy matka dziecka moze nominowac mezczyzn na ojca dziecka
a ojciec biologiczny nie ma prawa wykazywac , ze jest ojcem biologicznym ?



Odbiję piłeczkę. To co ma zrobić ojciec biologiczny, aby wykazać _prawnie_,
że jest ojcem? Pytanie podchwytliwe, przyznaję :-).

Udanego wieczoru, b.


Jacek - 2 Sie 2001, 14:15


| Od kiedy matka dziecka moze nominowac mezczyzn na ojca dziecka
| a ojciec biologiczny nie ma prawa wykazywac , ze jest ojcem biologicznym ?

Odbiję piłeczkę. To co ma zrobić ojciec biologiczny, aby wykazać _prawnie_,
że jest ojcem? Pytanie podchwytliwe, przyznaję :-).



Zlozyc pisemne oswiadczenie do wlasciwego USC, ze jest ojcem dziecka ....,
urodzonego dnia...
imie i nazwisko matki ......., zamieszkala ........... + uprawdopodobnienie
poczecia tego dziecka.

Na potwierdzenie oswiadczenia moze dodac ze wyraza zgode na poddanie sie badaniu
kodu genetycznego DNA.
Oczywiscie gdy matka dziecka zaprzeczy jego ojcostwa, wtedy do sadu i porownanie
kodow genetycznych.

Ale nadal nie rozumie, gdy dziecko jest uznane przez niebiologicznego ojca,
czemu informacja
o biologicznym ojcu ma byc zatajona przed dzieckiem ?

Moze wprowadzic Genetyczne Akty Stanu Cywilnego
Genetyczny Akt Urodzenia
z potwierdzeniem wpisow badaniem kodow genetycznych DNA matki, ojca i dziecka .

Nawet zwierzeta hodowlane w UE dostaja metryczki genetyczne i nie ma
uznaniowosci ojcostwa
a u ludzi nadal dziecko moze byc uznawane lub nie przez roznych osobnikow lub
matka moze wskazywac jako ojcow roznych osobnikow.

Czy badania genetyczne nie moga byc standardem ?


behemot - 2 Sie 2001, 14:46

Zlozyc pisemne oswiadczenie do wlasciwego USC, ze jest ojcem dziecka ....,
urodzonego dnia...
imie i nazwisko matki ......., zamieszkala ........... +
uprawdopodobnienie
poczecia tego dziecka.

Na potwierdzenie oswiadczenia moze dodac ze wyraza zgode na poddanie sie
badaniu
kodu genetycznego DNA.
Oczywiscie gdy matka dziecka zaprzeczy jego ojcostwa, wtedy



___do___sadu___ i porownanie

kodow genetycznych.



Podkreślenie moje. Tu właśnie jest słaby punkt. Zadam pytanie inaczej:
Przychodzi klient, mężczyzna pozostający .w nieformalnym związku z mężatką.
Kobieta zaszła w ciążę. Mąż postanowił zaakceptować dziecko jako własne (z

chce wykazać swoje ojcostwo. "Panie mecenasie, ratunku". Co robisz?

b.


Jacek - 2 Sie 2001, 14:56


| Zlozyc pisemne oswiadczenie do wlasciwego USC, ze jest ojcem dziecka ....,
| urodzonego dnia...
| imie i nazwisko matki ......., zamieszkala ........... +
uprawdopodobnienie
| poczecia tego dziecka.

| Na potwierdzenie oswiadczenia moze dodac ze wyraza zgode na poddanie sie
badaniu
| kodu genetycznego DNA.
| Oczywiscie gdy matka dziecka zaprzeczy jego ojcostwa, wtedy
___do___sadu___ i porownanie
| kodow genetycznych.

Podkreślenie moje. Tu właśnie jest słaby punkt. Zadam pytanie inaczej:
Przychodzi klient, mężczyzna pozostający .w nieformalnym związku z mężatką.
Kobieta zaszła w ciążę. Mąż postanowił zaakceptować dziecko jako własne (z

chce wykazać swoje ojcostwo. "Panie mecenasie, ratunku". Co robisz?



Nic nie robie, dalej ryby lowie.

ojciec biologiczny powinien jak najszybciej zglosic swoje prawo do dziecka we

Gdy USC odmowi dokonania adnotacji w akcje urodzenia dziecka to oczywiscie sad i
wniosek o
badanie porownawcze kodu genetycznego DNA.
Gdy ojciec biologiczny sie ujawni to juz sie staje ojcem biologicznym w
dokumentacji USC, niezaleznie od wynikow procedury sadowo-administracyjnej.


behemot - 3 Sie 2001, 11:56


ojciec biologiczny powinien jak najszybciej zglosic swoje prawo do dziecka
we



USC odmówi wpisu.

Gdy USC odmowi dokonania adnotacji



Wzmianki, nie adnotacji.

w akcje urodzenia dziecka to oczywiscie sad



Co sąd?

Pytania pomocnicze:
1. Jaki tryb?
2. Jakie są przesłanki bezwzględne procesu?
3. Co to jest legitymacja czynna?
4. Jaki jest krąg legitymowanych czynnie?
5. Jakie są konsekwencje braku legitymacji?

b.



Strona 1 z 21, 2



Pokrewne wątki

Sadowa zgoda na amputacje zdrowego palca reki u dziecka ? Re: 6 palcow u raczki noworodka
Przechodzenie przez tory - SOK - mandat - prawo kolejowe
opuszczenie mieszkania przez wynajmujacego
Zostalem napadniety przez policje !
gwałt na mężczyźnie -> dziecko
Znow smierc dziecka
alimenty na dziecko
Prawo autorskie - klient daje materialy i oswiadcza...
Zakup komputera przez internet z firmy KompuTronik Buczkowscy, droga przez meke
aplikacja internetowa w Delphi
A PKSowi tez sie nie przelewa...
Po co wymagana jest znajomość szlaku?
Sieciowy dla pracownika na 2009
ocena działalności Urzędów Marszałkowskich w dziedzinie przewozów regionalnych
Impreza: Nakło n/N - Więcbork - Chojnice - Człuchów - Przechlewo
Katalog tematów z for internetowych ^^ Strona Główna
Linki,