PIT36L - pytania


Oglądasz wersję archiwalną tematu "PIT36L - pytania" z forum pl.soc.prawo.podatki


Zbigniew Braniecki - 20 Kwi, 05:09

Witam,

Mam prosbe o pomoc, pierwszy raz wypelniam takie PITy i jestem troche
zagubiony

Prowadze jednoosobowa dzialalnosc gospodarcza i jest to moje jedyne
zrodlo dochodu. Firma doradza firmie z poza Unii w zakresie
informatyki i socjologii. To pierwszy rok takiej pracy i wlasnie
trafilem na pierwsze wertepy podatkowe.

Zdecydowalem sie na podatek liniowy i odprowadzalem go co miesiac w
formie zaliczki przed 20tym nastepnego miesiaca. Czasem spoznialem sie
z przelaniem i wowczas placilem odsetki zgodnie z "kalkulatorem
odsetek podatkowych" za opoznienia.

Teraz tak, program w ktorym wypelniam PIT mowi mi, ze powinienem
wypelnic PIT 36L oraz PIT/B.

Pytania:

1) W PIT/B mam rubryke "nalezne zaliczki", a w PIT36L "faktycznie
zaplacona zaliczka". Czym one sie roznia? Czy powinienem w oba wpisac
to samo? Na dodatek, czy powinienem wpisac z odsetkami czy bez?

2) "Koszty uzyskania przychodu" - kiedy przegladalem ustawy i
rozmawialem z milymi paniami w urzedzie podatkowym, wynioslem
przekonanie, ze nie moge miec kosztow uzyskania przychodu jesli jestem
na liniowym. Pewnie cos pomieszalem. Jak to jest?
  2.1) Co moge a czego nie moge wpisac do kosztow uzyskania przychodu?
  2.2) Jaka jest maksymalna wysokosc kosztow uzyskania przychodu?
  2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?
  2.4) Jak to robic teraz (w sensie - od tego miesiaca), co moge
wpisywac? To jest doradztwo wiec nie mam kosztow jak wynajem budynku,
materialy itp.
  2.5) Nie zbieralem (poniewaz nie wiedzialem) zadnych kwitow czy
rachunkow w zeszlym roku, czy bez nich nic nie moge wpisac do kosztow
uzyskania przychodu? (czy moze jak w przypadku artystycznych - 50%
kosztow?)

3) Jest tez "podatnik dokonywal transakcji z zagranicznymi podatnikami
wg art 25a ust 1." - rozumiem, ze to dotyczy unikania podwojnego
opodatkowania. W moim przypadku moja firma dokonywala tranzakcji za
ktore podatek odprowadzam w Polsce, a VAT-u nie place (zerowa stawka),
wiec to mnie nie dotyczy?

Jej, bede bardzo wdzieczny za pomoc z tymi pytaniami!

Pozdrawiam
zibi



SDD - 20 Kwi, 05:25


2) "Koszty uzyskania przychodu" - kiedy przegladalem ustawy i
rozmawialem z milymi paniami w urzedzie podatkowym, wynioslem
przekonanie, ze nie moge miec kosztow uzyskania przychodu jesli jestem
na liniowym. Pewnie cos pomieszalem. Jak to jest?



pomyliles liniowy z ryczaltem

 2.1) Co moge a czego nie moge wpisac do kosztow uzyskania przychodu?
 2.2) Jaka jest maksymalna wysokosc kosztow uzyskania przychodu?



Nie ma. Mozesz zarobic 100 zl a kosztow miec 10000.
Wowczas poniesiesz strate w wysokosci 9900 zl.
Nie slyszales nigdy o pojeciu "strata"?

 2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?



To znaczy, ze byles kompletnym frajerem, sponsorujacym panstwo.
Normalnie robi sie tak, ze prowadzisz ksiazke przychodow i rozchodow, w
ktorej zapisujesz swoje przychody i koszty *na biezaco* - paliwo, telefony
komorkowe na podstawie *faktur* i zaliczki wplacasz od *dochodu* czyli
przychodu minus koszty a nie od przychodu.
Jesli nie brales faktur zakupowych, to sorry, ale za tamten pozostaniesz juz
frajerem do konca. Moze od tego choc zmadrzejesz.
Wogole ksiege przychodow i rozchodow to Ty prowadzisz, czy tylko tak sobie
wplacales "na pale" te zaliczki?

 2.4) Jak to robic teraz (w sensie - od tego miesiaca), co moge
wpisywac? To jest doradztwo wiec nie mam kosztow jak wynajem budynku,
materialy itp.



Telefon komorkowy, paliwo wg kilometrowki, wyjazdy sluzbowe PKP, literatura
fachowa, kursy, studia podyplomowe. Chlopie mozliwosci sa setki i tysiace.

 2.5) Nie zbieralem (poniewaz nie wiedzialem) zadnych kwitow czy
rachunkow w zeszlym roku, czy bez nich nic nie moge wpisac do kosztow
uzyskania przychodu? (czy moze jak w przypadku artystycznych - 50%
kosztow?)



Bez faktur zapomnij o kosztach. Co najwyzej ZUS - bo pewnie jego tez nei
odliczales w swym altruistycznym gescie dla kochanej Rzeczypospolitej.

Pozdrawiam
SDD


SDD - 20 Kwi, 05:29


2) "Koszty uzyskania przychodu" - kiedy przegladalem ustawy i
rozmawialem z milymi paniami w urzedzie podatkowym, wynioslem
przekonanie, ze nie moge miec kosztow uzyskania przychodu jesli jestem
na liniowym. Pewnie cos pomieszalem. Jak to jest?



pomyliles liniowy z ryczaltem

 2.1) Co moge a czego nie moge wpisac do kosztow uzyskania przychodu?
 2.2) Jaka jest maksymalna wysokosc kosztow uzyskania przychodu?



Nie ma. Mozesz zarobic 100 zl a kosztow miec 10000.
Wowczas poniesiesz strate w wysokosci 9900 zl.
Nie slyszales nigdy o pojeciu "strata"?

 2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?



To znaczy, ze byles kompletnym frajerem, sponsorujacym panstwo.
Normalnie robi sie tak, ze prowadzisz ksiazke przychodow i rozchodow, w
ktorej zapisujesz swoje przychody i koszty *na biezaco* - paliwo, telefony
komorkowe na podstawie *faktur* i zaliczki wplacasz od *dochodu* czyli
przychodu minus koszty a nie od przychodu.
Jesli nie brales faktur zakupowych, to sorry, ale za tamten pozostaniesz juz
frajerem do konca. Moze od tego choc zmadrzejesz.
Wogole ksiege przychodow i rozchodow to Ty prowadzisz, czy tylko tak sobie
wplacales "na pale" te zaliczki?

 2.4) Jak to robic teraz (w sensie - od tego miesiaca), co moge
wpisywac? To jest doradztwo wiec nie mam kosztow jak wynajem budynku,
materialy itp.



Telefon komorkowy, paliwo wg kilometrowki, wyjazdy sluzbowe PKP, literatura
fachowa, kursy, studia podyplomowe. Chlopie mozliwosci sa setki i tysiace.

 2.5) Nie zbieralem (poniewaz nie wiedzialem) zadnych kwitow czy
rachunkow w zeszlym roku, czy bez nich nic nie moge wpisac do kosztow
uzyskania przychodu? (czy moze jak w przypadku artystycznych - 50%
kosztow?)



Bez faktur zapomnij o kosztach. Co najwyzej ZUS - bo pewnie jego tez nei
odliczales w swym altruistycznym gescie dla kochanej Rzeczypospolitej.

Pozdrawiam
SDD


Liwiusz - 20 Kwi, 05:31


Zdecydowalem sie na podatek liniowy i odprowadzalem go co miesiac w
formie zaliczki przed 20tym nastepnego miesiaca. Czasem spoznialem sie
z przelaniem i wowczas placilem odsetki zgodnie z "kalkulatorem
odsetek podatkowych" za opoznienia.



   Jak odsetki są niższe niż 6,60zł, to można je pominąć.

2) "Koszty uzyskania przychodu" - kiedy przegladalem ustawy i
rozmawialem z milymi paniami w urzedzie podatkowym, wynioslem
przekonanie, ze nie moge miec kosztow uzyskania przychodu jesli jestem
na liniowym. Pewnie cos pomieszalem. Jak to jest?



   Możesz mieć koszty uzyskania przychodu będąc na liniowym.

  2.1) Co moge a czego nie moge wpisac do kosztow uzyskania przychodu?



   A co wpisujesz do kosztów w KPiR? Sumujesz te koszty i wpisujesz do
zeznania. Skoro płaciłeś zaliczki, to jakoś te koszty liczyłeś.

  2.2) Jaka jest maksymalna wysokosc kosztow uzyskania przychodu?



   Nie ma takiej.

  2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?



   Nie, podatku nie zalicza się w koszty. Ponadto zaliczka 19% nie jest
płacona od przychodu, tylko od dochodu, czyli przychód-koszty.

  2.4) Jak to robic teraz (w sensie - od tego miesiaca), co moge
wpisywac? To jest doradztwo wiec nie mam kosztow jak wynajem budynku,
materialy itp.



   ZUS - ubezpieczenie społeczne. Od zaliczek odejmujesz również
większość składki na ubezpieczenie zdrowotne.

  2.5) Nie zbieralem (poniewaz nie wiedzialem) zadnych kwitow czy
rachunkow w zeszlym roku, czy bez nich nic nie moge wpisac do kosztow
uzyskania przychodu? (czy moze jak w przypadku artystycznych - 50%
kosztow?)



   Nie, żaden ryczałt 50%. KUP to jest KUP poparty fakturami, przelewami
do ZUS itp.

3) Jest tez "podatnik dokonywal transakcji z zagranicznymi podatnikami
wg art 25a ust 1." - rozumiem, ze to dotyczy unikania podwojnego
opodatkowania. W moim przypadku moja firma dokonywala tranzakcji za
ktore podatek odprowadzam w Polsce, a VAT-u nie place (zerowa stawka),



   Nie zerowa, tylko "nie podlega".

wiec to mnie nie dotyczy?

Jej, bede bardzo wdzieczny za pomoc z tymi pytaniami!



   Może lepiej weź księgową na kilka miesięcy, bo widzę, że wiedzę o
rozliczaniu masz prawie zerową. Płaciłeś chociaż ZUS?  Deklaracje DRA
złożyłeś?



Tomek - 20 Kwi, 05:36


1) W PIT/B mam rubryke "nalezne zaliczki", a w PIT36L "faktycznie
zaplacona zaliczka". Czym one sie roznia? Czy powinienem w oba wpisac
to samo? Na dodatek, czy powinienem wpisac z odsetkami czy bez?



To tak jak w sklepie: "należy się 100zł", a to czy zapłacisz to już inna kwestia.
Z tego co piszesz to płaciłeś, tyle że czasami po terminie - ale odsetki
to jest kara za spóźnienie a nie należność więc ich nie uwzględniasz.

2) "Koszty uzyskania przychodu" - kiedy przegladalem ustawy i



Jaki ustawy?

rozmawialem z milymi paniami w urzedzie podatkowym, wynioslem
przekonanie, ze nie moge miec kosztow uzyskania przychodu jesli jestem
na liniowym. Pewnie cos pomieszalem. Jak to jest?



J.w. w jakich ustawach to wyczytałeś? Bo domyślam się że chodzi o odliczenia
"pozakosztowe" - a nie o same koszty.

  2.1) Co moge a czego nie moge wpisac do kosztow uzyskania przychodu?



To masz w owych ustawach :)  (Konkretnie ustawa o podatku dochodowym od osób
fizycznych, art. 22-23 i jeszcze coś tam w 24-26 się przebija).

  2.2) Jaka jest maksymalna wysokosc kosztow uzyskania przychodu?



Zależy m.in. od tego, ile masz pieniędzy do przetrwonienia i ile kredytów/pożyczek
dostaniesz dodatkowo :)

  2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?



powinieneś skorygować swoją KPiR za 2008 - dlatego że PIT/B powinien wynikać z KPiR

  2.4) Jak to robic teraz (w sensie - od tego miesiaca), co moge
wpisywac? To jest doradztwo wiec nie mam kosztow jak wynajem budynku,
materialy itp.



Jak nie masz kosztów to nie wpisujesz, bo nicby co miałbyś wpisać.
Ale koszty raczej jakieś masz. Jeśli faktycznie nie masz żadnych, to rozważ ryczałt 17%.

  2.5) Nie zbieralem (poniewaz nie wiedzialem) zadnych kwitow czy
rachunkow w zeszlym roku, czy bez nich nic nie moge wpisac do kosztow
uzyskania przychodu? (czy moze jak w przypadku artystycznych - 50%
kosztow?)



Upraszczając - brak kwitu oznacza brak kosztu (tzn nie masz jak dowieść że był koszt,
chyba że masz jakieś przelewy czy inne papierzyska, ale bez faktury/rachunku to większość
przy kontroli i tak wyleci)

3) Jest tez "podatnik dokonywal transakcji z zagranicznymi podatnikami
wg art 25a ust 1." - rozumiem, ze to dotyczy unikania podwojnego
opodatkowania. W moim przypadku moja firma dokonywala tranzakcji za
ktore podatek odprowadzam w Polsce, a VAT-u nie place (zerowa stawka),
wiec to mnie nie dotyczy?



Ale to dotyczy podmiotów powiązanych (co to oznacza też tam gdzieś zapisali).

Do tego VAT na pewno nie wynosi 0%, po prostu go nie ma, ew., przyjęło się
że zamiast stawki pisze się "np" - od "nie poddlega" (i faktura też powinna być
odpowiednio wystawiona - adnotacja że VAT płaci nabywca)

Chyba powinieneś zasięgnąć rady jakiegoś fachmana, bo chyba nie wiesz na razie
za dużo, za to dużo masz do stracenia.


Tomek - 20 Kwi, 05:39


Wogole ksiege przychodow i rozchodow to Ty prowadzisz, czy tylko tak sobie
wplacales "na pale" te zaliczki?



Może pracował wczesniej za granicą i nie sądził że mamy takie wynalazki :) ?
Bo KPiR to jest ewenement na skalę światową, w normalnych krajach
masz po prostu prowadzić ewidencję z której wynika ile wisisz podatku
(czyli tak jak u nas dla VAT-u).


SDD - 20 Kwi, 05:38

  Może lepiej weź księgową na kilka miesięcy, bo widzę, że wiedzę o
rozliczaniu masz prawie zerową. Płaciłeś chociaż ZUS?  Deklaracje DRA
złożyłeś?



Gosciu sie poprostu - jak to mawia Gotfryd - obudzil na srodku wielkiej
jezdni, drapie sie w glowe i zastanawia, co to jest to wielkie swiecace sie
czerwone na slupie.

Pozdrawiam
SDD


Tomek - 20 Kwi, 05:41


|   2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
| przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?

powinieneś skorygować swoją KPiR za 2008 - dlatego że PIT/B powinien wynikać z KPiR



Tfu - podatek kosztem oczywiście nie jest, chodziło mi o wydatki
które kosztami mogą być i na które masz papiery.


Tomek - 20 Kwi, 05:43


   Może lepiej weź księgową na kilka miesięcy, bo widzę, że wiedzę o
rozliczaniu masz prawie zerową. Płaciłeś chociaż ZUS?  Deklaracje DRA
złożyłeś?



Może faktycznie mam rację i kolega przyjechał z UK i zaczął po porostu
działać, liczyć sobie coś na kartce i coś tam płacił :)
A tutaj otwiera się bramka nr 3 i wyjeżdza lśniący zonk..


Piotrek - 20 Kwi, 05:44


Mam prosbe o pomoc, pierwszy raz wypelniam takie PITy i jestem troche
zagubiony



Nędzna prowokacja ;-)

A tak na poważnie to wybierz się jak najszybciej do jakiegoś biura
rachunkowego i jest szansa, że Ci to wyprowadzą na prostą.

IMHO inaczej polegniesz przy pierwszej kontroli.

Jeśli nie zdążą przed 30 kwietnia to wyślij *jakikolwiek* (w sensie
kwot, byleby się rachunkowo zgadzało) pit-36L a później go skorygujesz.

Piotrek


SDD - 20 Kwi, 05:43

masz po prostu prowadzić ewidencję z której wynika ile wisisz podatku
(czyli tak jak u nas dla VAT-u).



No ja nie jestem zarejestrowanym VAT-manem (swiadcze uslugi zwolnione) - ale
nei wydaje mi sie, by ewidencje VATowskie byly jakos duzo prostsze od
KPiR...

Pozdrawiam
SDD


Tomek - 20 Kwi, 05:52


| masz po prostu prowadziĂŚ ewidencjĂŞ z której wynika ile wisisz podatku
| (czyli tak jak u nas dla VAT-u).

No ja nie jestem zarejestrowanym VAT-manem (swiadcze uslugi zwolnione) - ale
nei wydaje mi sie, by ewidencje VATowskie byly jakos duzo prostsze od
KPiR...



Nie twierdzę że KPiR jest przesadnie trudna, tylko że jest - i jest
odgórnie sformalizowana. Na sip.mf.gov.pl/sip jest sporo interpretacji
odnośnie np. kolumn KPiR a nie ma żadnej odnośnie kolumn ewidencji VAT :)


SDD - 20 Kwi, 05:58

Może faktycznie mam rację i kolega przyjechał z UK i zaczął po porostu
działać, liczyć sobie coś na kartce i coś tam płacił :)



Sam podobnie robie :) przy rozliczeniu kwartalnym to nie jest trudne- tyle
tylko ze stosik faktur zakupowych rosnie i czasem trzeba - tak jak wczoraj
np. zarwac nocke zeby zlikwidowac burdel przed zblizajacym sie terminem
rozliczenia rocznego oraz dzisiejszym terminem wplaty zaliczki za I kw:)

Pozdrawiam
SDD


Gotfryd Smolik news - 20 Kwi, 08:15


No ja nie jestem zarejestrowanym VAT-manem (swiadcze uslugi zwolnione) - ale
nei wydaje mi sie, by ewidencje VATowskie byly jakos duzo prostsze od
KPiR...



  Nie jest sformalizowana.
  Ma być tak prowadzona, aby wynikały z niej kwoty potrzebne do
sporządzenia deklaracji i tyle.
  A przy KPiR masz zagwozdki - czy dany koszt jest związany z zakupem
towaru handlowego czy raczej jest "ogólny" na przykład, plus ficzery
(jak sądzę nierzadko naruszane) wynikłe z niezaliczania czegoś za
KUP a obowiązku wpisywania - dajmy na to "świadczenia niepieniężne"
dla pracowników w postaci wydanych towarów lub robocizna przy montażu
środka trwałego.
  Zawsze coś się znajdzie do przyczepienia :]

pzdr, Gotfryd


Zbigniew Braniecki - 20 Kwi, 12:49

Hej, dziekuje za pomoc wszystkim w tym watku niezaleznie od ostrosci
zawartych w nim slow :)

|   2.1) Co moge a czego nie moge wpisac do kosztow uzyskania przychodu?

To masz w owych ustawach :)  (Konkretnie ustawa o podatku dochodowym od osób
fizycznych, art. 22-23 i jeszcze coś tam w 24-26 się przebija).



Dzieki, przejze. Nie korzystam z samochodu, studiuje, mieszkam w
centrum miasta, a laptopa dostalem wiec nie za bardzo wiem co mogloby
"isc w koszty" i wydawalo mi sie, ze moze sie okazac ze praktycznie
nic. (moze jakis Internet?)

|   2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
| przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?

powinieneś skorygować swoją KPiR za 2008 - dlatego że PIT/B powinien wynikać z KPiR



Hmm... nie wiedzialem, ze KPiR jest obowiazkowy. Mam arkusz w
docs.google.com w ktorym zapisuje wszystkie przychody, podsumowuje na
koniec miesiaca i place od nich 19%. Tyle. Nie spodziewalem sie, ze to
az tak karygodne.

Jak nie masz kosztów to nie wpisujesz, bo nicby co miałbyś wpisać.
Ale koszty raczej jakieś masz. Jeśli faktycznie nie masz żadnych, to rozważ ryczałt 17%.



Dzieki, poczytam o tym. Wydaje mi sie, ze praktycznie zadnych nie mam.

Do tego VAT na pewno nie wynosi 0%, po prostu go nie ma, ew., przyjęło się
że zamiast stawki pisze się "np" - od "nie poddlega" (i faktura też powinna być
odpowiednio wystawiona - adnotacja że VAT płaci nabywca)



jak bylem w urzedzie to mi wytlumaczyli, ze mam im co miesiac wysylac
VAT-7 z rubryczkami odpowiednimi z ktorych wynika ze "0". Tyle. Robie
tak jak mi w urzedzie panie wytlumaczyly...

Chyba powinieneś zasięgnąć rady jakiegoś fachmana, bo chyba nie wiesz na razie
za dużo, za to dużo masz do stracenia.



No wlasnie podejrzewalem, ze moze nie wszystko robie perfekcyjnie i
planowalem zasiegnac rady ksiegowego, ale nie rozumiem co oznacza
"duzo do stracenia" - wszak place podatki, pewnie nawet wiecej niz
moglbym, ale chyba wszystko zgodnie z planem (19% - jak w mordke
strzelil, wysylam te VAT-7...) wiec nie spodziewalem sie, ze cos moze
byc krytycznie nie tak.
Raczej zastanawialem sie, czy jest mozliwe, ze place za duzo, a nie,
ze za malo i jakies kontrole mnie beda sciagac. :(

Na razie niestety jutro wyjezdzam do kanady, wiec pewnie albo
faktycznie wysle pusty i korekte, albo wysle zgodnie z tym co placilem
a zaraz po powrocie poradze sie ksiegowego co moge zrobic lepiej na
przyszly rok z tymi kosztami.

Ehh, w kazdym razie dzieki jeszcze raz wszystkim za uwagi, nie jest
latwo placic podatki w Polsce :/

pozdr.
zibi


SDD - 20 Kwi, 13:31


Dzieki, przejze. Nie korzystam z samochodu, studiuje, mieszkam w



centrum miasta, a laptopa dostalem wiec nie za bardzo wiem co mogloby
"isc w koszty" i wydawalo mi sie, ze moze sie okazac ze praktycznie
nic. (moze jakis Internet?)

Internet, komórka

powinieneś skorygować swoją KPiR za 2008 - dlatego że PIT/B powinien
wynikać z KPiR
Hmm... nie wiedzialem, ze KPiR jest obowiazkowy. Mam arkusz w



docs.google.com w ktorym zapisuje wszystkie przychody, podsumowuje na
koniec miesiaca i place od nich 19%. Tyle. Nie spodziewalem sie, ze to
az tak karygodne.

Podobnie mowisz, jak rowerzysta, ktory tez nei wiedzial, ze sotoswanie sie
do czerwonego swiatla jest obowiazkowe.
Tymczasem korzysta z drogi i *musi* sie zapoznac z przepisami - to, ze nikt
nei wymaga od niego egzaminu i karty rowerowej (jesli dorosly) nie swiadczy
o niczym. Podobnie jest i z innymi aspektami zycia. Jak siadasz do stolika
warto zapoznac sie z regulami gry. i tak dalej i tak dalej.
To jest doslownie *karygodne*. Jest to wykroczenie z kodeksu karnego
skarbowego. Jest za to grzywna + rozmaite konsekwencje (szacowanie i takie
tam)

Pozdrawiam
SDD


Tomek - 20 Kwi, 14:24


Hej, dziekuje za pomoc wszystkim w tym watku niezaleznie od ostrosci
zawartych w nim slow :)

|   2.1) Co moge a czego nie moge wpisac do kosztow uzyskania przychodu?

| To masz w owych ustawach :)  (Konkretnie ustawa o podatku dochodowym od osób
| fizycznych, art. 22-23 i jeszcze coś tam w 24-26 się przebija).

Dzieki, przejze. Nie korzystam z samochodu, studiuje, mieszkam w
centrum miasta, a laptopa dostalem wiec nie za bardzo wiem co mogloby
"isc w koszty" i wydawalo mi sie, ze moze sie okazac ze praktycznie
nic. (moze jakis Internet?)




|   2.3) Czy jesli wplacalem zaliczke w wysokosci 19% uzyskanego
| przychodu to moge teraz wpisywac koszty uzyskania go?

| powinieneś skorygować swoją KPiR za 2008 - dlatego że PIT/B powinien wynikać z KPiR

Hmm... nie wiedzialem, ze KPiR jest obowiazkowy. Mam arkusz w
docs.google.com w ktorym zapisuje wszystkie przychody, podsumowuje na
koniec miesiaca i place od nich 19%. Tyle. Nie spodziewalem sie, ze to
az tak karygodne.



Znaczy się nie masz obowiązkowej ewidencji, a to oznacza szacowanie
dochodu - a co z tego wyjdzie to już powiedzieć się nie da.
Może nic strasznego, a może kwas.

| Jak nie masz kosztów to nie wpisujesz, bo nicby co miałbyś wpisać.
| Ale koszty raczej jakieś masz. Jeśli faktycznie nie masz żadnych, to rozważ ryczałt 17%.

Dzieki, poczytam o tym. Wydaje mi sie, ze praktycznie zadnych nie mam.



Internet, komórka, amortyzacja laptopa - to powinno przeważyć
szalę na rzecz liniowca. Swoją drogą zarabiasz powyżej 85-90k
rocznie że opłaca Ci się liniowy?

| Do tego VAT na pewno nie wynosi 0%, po prostu go nie ma, ew., przyjęło się
| że zamiast stawki pisze się "np" - od "nie poddlega" (i faktura też powinna być
| odpowiednio wystawiona - adnotacja że VAT płaci nabywca)

jak bylem w urzedzie to mi wytlumaczyli, ze mam im co miesiac wysylac
VAT-7 z rubryczkami odpowiednimi z ktorych wynika ze "0". Tyle. Robie
tak jak mi w urzedzie panie wytlumaczyly...



Panie w urzędzie jakby wiedziały co i jak to by były księgowymi
za 5k albo 10k. Jeśli chcesz urzędową wykładnię to piszesz wniosek
o wiążącą interpretację.

Napisz jeszcze czy faktury wystawiasz chociaż :) i czy prowadzisz ewidencję VAT?

| Chyba powinieneś zasięgnąć rady jakiegoś fachmana, bo chyba nie wiesz na razie
| za dużo, za to dużo masz do stracenia.

No wlasnie podejrzewalem, ze moze nie wszystko robie perfekcyjnie i
planowalem zasiegnac rady ksiegowego, ale nie rozumiem co oznacza
"duzo do stracenia" - wszak place podatki, pewnie nawet wiecej niz



Mandaty karne (a może i grzywny za przestępstwo skarbowe np. za wadliwe faktury
czy nieprowadzenie obowiązkowej ewidencji) + ew. szacowanie dochodu
wg widzimisię urzędnika - wtedy wykosztujesz się na doradcę podatkowego
lub adwokata żeby Cię wybronił (bo pewnie da się to szacowanie "wyłączyć",
ale trzeba wiedzieć jak).

moglbym, ale chyba wszystko zgodnie z planem (19% - jak w mordke
strzelil, wysylam te VAT-7...) wiec nie spodziewalem sie, ze cos moze
byc krytycznie nie tak.



Krytycznie to może nie, ale trochę możesz wtopić
na to co powyżej opisałem.

Raczej zastanawialem sie, czy jest mozliwe, ze place za duzo, a nie,
ze za malo i jakies kontrole mnie beda sciagac. :(

Na razie niestety jutro wyjezdzam do kanady, wiec pewnie albo
faktycznie wysle pusty i korekte, albo wysle zgodnie z tym co placilem



Lepiej z tym co płaciłeś ;-)

a zaraz po powrocie poradze sie ksiegowego co moge zrobic lepiej na
przyszly rok z tymi kosztami.

Ehh, w kazdym razie dzieki jeszcze raz wszystkim za uwagi, nie jest
latwo placic podatki w Polsce :/



Czyli miałem rację że nasiąkłeś kanadyjskim powietrzem
i agenturokomunalne realia nie są dla Ciebie zbyt jasne :) ?


SDD - 20 Kwi, 14:46

Internet, komórka, amortyzacja laptopa - to powinno przeważyć
szalę na rzecz liniowca. Swoją drogą zarabiasz powyżej 85-90k
rocznie że opłaca Ci się liniowy?



Wlasciwie to 96 kPLN jest granica oplacalnosci. A jak ktos ma malo
zarabiajaca zone to nawet i niemal dwukrotnosc tej kwoty.
Chyba najlepiej, jesli rzeczywiscie z kosztami krucho i nie ma zamiaru w
najblizszym czasie isc na kursy, kupowac programow, itp. to bylby ten
ryczalt 17% - o ile ta jego dzialalnosc nie wyklucza go z ryczaltu - pewnie
nie, ale trzaby poczytac.

Pozdrawiam
SDD


Zbigniew Braniecki - 20 Kwi, 17:32


| Internet, komórka, amortyzacja laptopa - to powinno przeważyć
| szalę na rzecz liniowca. Swoją drogą zarabiasz powyżej 85-90k
| rocznie że opłaca Ci się liniowy?

Wlasciwie to 96 kPLN jest granica oplacalnosci. A jak ktos ma malo
zarabiajaca zone to nawet i niemal dwukrotnosc tej kwoty.
Chyba najlepiej, jesli rzeczywiscie z kosztami krucho i nie ma zamiaru w
najblizszym czasie isc na kursy, kupowac programow, itp. to bylby ten
ryczalt 17% - o ile ta jego dzialalnosc nie wyklucza go z ryczaltu - pewnie
nie, ale trzaby poczytac.



Z kosztami krucho... Nie wiem jeszcze tylko na czym ten ryczalt
polega :)

Pozdrawiam
zibi


Zbigniew Braniecki - 20 Kwi, 17:37


Znaczy się nie masz obowiązkowej ewidencji, a to oznacza szacowanie
dochodu - a co z tego wyjdzie to już powiedzieć się nie da.
Może nic strasznego, a może kwas.



Jasne, ale chyba mam wszystkie dane do przepisania do KPiR, wiec jesli
to zrobie (po waszych odpowiedziach na bank chce pokazac to
ksiegowemu :)) to chyba nic straconego?

Panie w urzędzie jakby wiedziały co i jak to by były księgowymi
za 5k albo 10k. Jeśli chcesz urzędową wykładnię to piszesz wniosek
o wiążącą interpretację.



Nigdy tak na to nie spojrzalem :)

Napisz jeszcze czy faktury wystawiasz chociaż :) i czy prowadzisz ewidencję VAT?



Wystawiam faktury, nie prowadze ewidencji (glups?)

Ale mam te wszystkie faktury w razie czego :)

Mandaty karne (a może i grzywny za przestępstwo skarbowe np. za wadliwe faktury
czy nieprowadzenie obowiązkowej ewidencji) + ew. szacowanie dochodu
wg widzimisię urzędnika - wtedy wykosztujesz się na doradcę podatkowego
lub adwokata żeby Cię wybronił (bo pewnie da się to szacowanie "wyłączyć",
ale trzeba wiedzieć jak).



Model faktury dostalem od ksiegowego wiec "powinien" dzialac, ale
oczywiscie dopytam jak juz bede tego ksiegowego meczyl :)

Krytycznie to może nie, ale trochę możesz wtopić
na to co powyżej opisałem.



Dzieki za informacje

Lepiej z tym co płaciłeś ;-)



Czyli juz nie szukac co to ten ryczalt i nie kombinowac z ksiegowym na
szybko, tylko wyslac z tym co placilem i od maja zaczac pozadnie?

Czyli miałem rację że nasiąkłeś kanadyjskim powietrzem
i agenturokomunalne realia nie są dla Ciebie zbyt jasne :) ?



Juz sie przystosowuje, Wasze odpowiedzi bardzo pomagaja :)

Pozdrawiam
zibi


Gotfryd Smolik news - 20 Kwi, 17:41


Hmm... nie wiedzialem, ze KPiR jest obowiazkowy. Mam arkusz



  To do arkusza dołóż:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/ujednolicone-akty-prawne-1.html
...i treść ustawy o podatku dochodowym oraz VAT, a tak dla
porządku jeszcze Ordynację i Kodeks Cywilny (celem klasyfikacji
zdarzeń cywilnoprawnych, rownież dla celów podatkowych).
  To samo, ładniej podane i co ważniejsze aktualniejsze *oraz*
obłożone aktualnymi rozporządzeniami (w tym rozp. o prowadzeniu
KPiR) jest np. tu:
http://www.przepisy.gofin.pl/
...ale z różnicą w formacie - dla większości aktów otwarcie treści
wymaga albo osobnego okna (wrrrr....) albo wygibasów z ręczną
edycją linku.
  Można zapisać się (za darmo, spamu niewiele) tu:
http://podatki.pl/akty/
...albo szukać w setce podobnych miejsc.

  Tak, wiem, przepisy są "mało strawne"...
  To i można poradzić przejrzenie najpierw z 3000 albo 4000
postów z archiwum tej grupy - tak "dla orientacji", wg
interesujących słów kluczowych :)
  Nie, to NIE JEST żart. Objaśniam że sam tak zaczynałem.

| Do tego VAT na pewno nie wynosi 0%, po prostu go nie ma, ew., przyjęło się
| że zamiast stawki pisze się "np" - od "nie poddlega" (i faktura też powinna być
| odpowiednio wystawiona - adnotacja że VAT płaci nabywca)

jak bylem w urzedzie to mi wytlumaczyli, ze mam im co miesiac wysylac
VAT-7 z rubryczkami odpowiednimi z ktorych wynika ze "0". Tyle. Robie
tak jak mi w urzedzie panie wytlumaczyly...



  Um... niedawno były malownicze porównania z pytaniem kata o to jak
głowę położyć czy jakoś tak :)

| Chyba powinieneś zasięgnąć rady jakiegoś fachmana, bo chyba nie wiesz na razie
| za dużo, za to dużo masz do stracenia.

No wlasnie podejrzewalem, ze moze nie wszystko robie perfekcyjnie i
planowalem zasiegnac rady ksiegowego, ale nie rozumiem co oznacza
"duzo do stracenia" - wszak place podatki, pewnie nawet wiecej niz
moglbym,



  No to odpadną kary za zaniżanie podatku i tyle.
  Przykład zastosowania linków powyżej:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Kodeks-karny-skarbowy-1_2_127.html
+++
§ 21. Księgami są:
1) księgi rachunkowe,
2) podatkowa księga przychodów i rozchodów,
3) ewidencja,
4) rejestr,
5) inne podobne urządzenia ewidencyjne, do których prowadzenia zobowiązuje
  ustawa, a w szczególno ci zapisy kasy rejestrującej.
...
Art. 60
§ 1. Kto wbrew obowiązkowi nie prowadzi księgi,
  podlega karze grzywny do 240 stawek dziennych.
---

"stawka dzienna" to taki wynalazek, że wysoki sąd patrzy w dane dotyczące
delikwenta oraz sufit i wychodzi mu, że "tyle się należy za dzień".
  Zapis jest w art.23.

  Uwzględniając podatki i ZUS, 240 stawek dziennych to może być roczny
dochód netto...

Raczej zastanawialem sie, czy jest mozliwe, ze place za duzo, a nie,
ze za malo i jakies kontrole mnie beda sciagac. :(



  Ale kara jest za "nieprowadzenie".
  Nic się nie martw - dla wielu bywa zaskoczeniem, że np. za spóźnienie
we wpłacie *własnego* podatku (bo co innego czyjś, pobrany w roli
płatnika) bez znamion "uporczywości" kary nie ma, a za spóźnienie
z deklaracją o dzień (mimo wpłacenia w terminie) owszem, przysługuje.

Na razie niestety jutro wyjezdzam do kanady, wiec pewnie albo
faktycznie wysle pusty i korekte, albo wysle zgodnie z tym co placilem



  Z pustym bym nie kombinował.
  Mam takie pytanie pomocnicze w roli ciekawostki: a pełnomocnik
podatkowy odbierze w Twoim imieniu korespondencję z US? ;)
  Bo "pusta" deklaracja niemal na pewno wzbudzi zainteresowanie :D
(stąd moja uwaga).
  A pełnomocnik tak czy siak ma być jak wyjazd jest na dłużej.
  Art.145 - 147 tu:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ordynacja-podatkowa-1_2_129.html

pzdr, Gotfryd


Zbigniew Braniecki - 20 Kwi, 17:58

  Nie, to NIE JEST żart. Objaśniam że sam tak zaczynałem.



To jest tylko straszne :)

  Um... niedawno były malownicze porównania z pytaniem kata o to jak
głowę położyć czy jakoś tak :)



Ale kat powiedzial cobym nie kladl, myslalem, ze moge zaufac

  Z pustym bym nie kombinował.
  Mam takie pytanie pomocnicze w roli ciekawostki: a pełnomocnik
podatkowy odbierze w Twoim imieniu korespondencję z US? ;)
  Bo "pusta" deklaracja niemal na pewno wzbudzi zainteresowanie :D
(stąd moja uwaga).



Hmmm, a na jaki adres oni ta korespondencje wysla? Bo ja im zadnego
nie podawalem :)
Ale rozumiem, wysle poprawny.

Pomyslalem, ze sprobuje zasiegnac rady "zdalnie" w tym tygodniu a jak
sie nie uda to wysle z tamtad PITy poczta.

  A pełnomocnik tak czy siak ma być jak wyjazd jest na dłużej.
  Art.145 - 147 tu:http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ordynacja-podatkowa-1_2_129.html



Wracam 17 maja i wtedy to juz na bank przeswietle wszystko.

Dzieki wielkie za pomoc z tym! Zlozonosc tego przytlacza :(

pozdr.
zibi


SDD - 20 Kwi, 18:09


Z kosztami krucho... Nie wiem jeszcze tylko na czym ten ryczalt



polega :)

Na tym, ze nei uwzglednia sie kosztow - placi si epodatek (ryczlat wlasnie)
standardowo od przychodu.
W przypadku wiekszosci uslug jest to 8,5% - zauwaz - osiem i pół zamiast 19!
Przy Twoich dochodach ponad 100 tys rocznie (zakladam, ze takie masz,
przeciez w innym przypadku podatek liniowy ewidentnei Ci sie w tym roku nie
oplaca) to duzo. Zonk polega na tym,  ze uslugi doradztwa w zakresie sprzetu
i oprogramowania maja stawke 17% - no ale to i tak lepiej niz 19%. Podobnie
zreszta jak uslugi w zakresie pozyskiwania personelu i pare innych.
Kto wie, moze i socjologia zalapalaby sie na 8,5% - albo i nie... polecam
lekture "ustawy o zryczaltowanym podatku dochodowym od niektorych przychodow
osiaganych przez osoby fizyczne" - tam masz opisane co sie lapie na ryczalt,
co nie i jakie stawki.

Pozdrawiam
SDD


SDD - 20 Kwi, 18:14


Z kosztami krucho... Nie wiem jeszcze tylko na czym ten ryczalt



polega :)

Na tym, ze nei uwzglednia sie kosztow - placi si epodatek (ryczlat wlasnie)
standardowo od przychodu.
W przypadku wiekszosci uslug jest to 8,5% - zauwaz - osiem i pół zamiast 19!
Przy Twoich dochodach ponad 100 tys rocznie (zakladam, ze takie masz,
przeciez w innym przypadku podatek liniowy ewidentnei Ci sie w tym roku nie
oplaca) to duzo. Zonk polega na tym,  ze uslugi doradztwa w zakresie sprzetu
i oprogramowania maja stawke 17% - no ale to i tak lepiej niz 19%. Podobnie
zreszta jak uslugi w zakresie pozyskiwania personelu i pare innych.
Kto wie, moze i socjologia zalapalaby sie na 8,5% - albo i nie... polecam
lekture "ustawy o zryczaltowanym podatku dochodowym od niektorych przychodow
osiaganych przez osoby fizyczne" - tam masz opisane co sie lapie na ryczalt,
co nie i jakie stawki.

Pozdrawiam
SDD


SDD - 20 Kwi, 19:03


Nie, to NIE JEST żart. Objaśniam że sam tak zaczynałem.
Pomyslalem, ze sprobuje zasiegnac rady "zdalnie" w tym tygodniu a jak



sie nie uda to wysle z tamtad PITy poczta.

oczywiscie jestes swiadom tego, ze tylko data na stemplu *polskiej* poczty
sie liczy.
Jesli wyslany z Kanady  PIT wplynie do US po 30 kwietnia, to - niewazne
kiedy go wyslales - masz kare za zlozenie po terminie na bank.

Pozdrawiam
SDD


SDD - 20 Kwi, 19:10


Nie, to NIE JEST żart. Objaśniam że sam tak zaczynałem.



Bedac w Kanadzie natomiast mozesz dopelnic terminu skladajac PIT w "uzredzie
konsularnym" (art. 12 par 6 pkt 2 "Ordynacji Podatkowej" (kolejna ustawa do
przeczytania) - przynajmniej by wiedziec, co w niej jest i gdzi eszukac.

Pozdrawiam|
SDD


Gotfryd Smolik news - 20 Kwi, 19:38


|   Nie, to NIE JEST żart. Objaśniam że sam tak zaczynałem.

To jest tylko straszne :)



  A to już się przyzwyczaiłeś ;|

  W ramach relaksu - co znaczy ten znak:
http://vivaldiego.wroclaw.pl/~hojnorek/tmp/rowerydwa.jpg
  ?
  Nie, to NIE JEST sprzeczność (na to pewnie wpadłeś) :D
  I doskonale pasuje do gościa co to sobie rower wziął aby
"sobie pojeździć" (tak po prostu) i z lekka mu oczy
słupka stają :)
BTW: bardzo dobre rozwiązanie - rozwiązuje przy okazji problem istotnej
różnicy między jeżdżącymi "użytkowo" (oraz "wycinakami") i jeżdżacymi
rekreacyjnie z dziećmi i tak dalej.
  Tylko dla "niedzielnego rowerzysty" czytelne niczym ustawa o VAT.

|   Um... niedawno były malownicze porównania z pytaniem kata o to jak
| głowę położyć czy jakoś tak :)

Ale kat powiedzial cobym nie kladl, myslalem, ze moge zaufac



  Ta... dopiero później się dowiadujesz że ma - oprócz gilotyny - jeszcze
inne narzędzia. O łamanie kołem pytałeś? ;)

Hmmm, a na jaki adres oni ta korespondencje wysla? Bo ja im zadnego
nie podawalem :)



  NIE PODAWAŁEŚ???
  Obawiam się po prostu, że to może być prawda, stąd krzyk :]
  A hasło "NIP-1 NIP-3" kiedyś słyszałeś?
  Takie deklaracje.
  Dla podatników nie prowadzących DG i prowadzących DG.
  Obowiązkowo podaje się m.in. adres zamieszkania oraz AFAIR
(acz piszę "z głowy czyli z niczego") adres dla korespondencji
(o ile jest różny).
  Za niepodanie *aktualnego* adresu (w terminie) jest osobny mandat :]

pzdr, Gotfryd


SDD - 20 Kwi, 20:02



 I doskonale pasuje do gościa co to sobie rower wziął aby
"sobie pojeździć" (tak po prostu) i z lekka mu oczy
słupka stają :)



A dlaczego nie ma po prostu znaku B-11, ktory w zasadzie znaczylby to samo a
bylby czytelniejszy wzrokowo?

Pozdrawiam
SDD


jureq - 21 Kwi, 02:08


| powinieneś skorygować swoją KPiR za 2008 - dlatego że PIT/B powinien
| wynikać z KPiR

Hmm... nie wiedzialem, ze KPiR jest obowiazkowy. Mam arkusz w
docs.google.com w ktorym zapisuje wszystkie przychody, podsumowuje na
koniec miesiaca i place od nich 19%. Tyle. Nie spodziewalem sie, ze to
az tak karygodne.



I oczywiście nie poinformowałeś urzędu skarbowego, że prowadzisz KPiR?


Tomek - 21 Kwi, 02:48

Napisz jeszcze czy:
1) Zarejestrowałeś działalność w UM?
2) Uzyskałeś REGON w Statystycznym?
3) NIP-1 w skarbółce z tego co zrozumjiałem nie złożony?
4) VAT-R składałeś?
5) W ZUS ZFA+ZUA złożyłeś?
6) Płaciłeś co miesiąc składki ZUS i składałeś DRA?

Piotrek - 21 Kwi, 03:18


I oczywiście nie poinformowałeś urzędu skarbowego, że prowadzisz KPiR?



Oops! To faktycznie może być "drobny" fuckup.

Zadając pytanie w imieniu wątkotwórcy, czy z braku takiego zawiadomienia
(pomimo prowadzenia działalności) nie wynika przypadkiem obowiązek PK?

Piotrek


Piotrek - 21 Kwi, 03:22


Napisz jeszcze czy:
1) Zarejestrowałeś działalność w UM?
2) Uzyskałeś REGON w Statystycznym?
3) NIP-1 w skarbółce z tego co zrozumjiałem nie złożony?
4) VAT-R składałeś?
5) W ZUS ZFA+ZUA złożyłeś?
6) Płaciłeś co miesiąc składki ZUS i składałeś DRA?



Weź przestań, bo jeszcze wątkotwórca wybierze wolność w Kanadzie ;-)

Piotrek


Tomek - 21 Kwi, 03:49



| Napisz jeszcze czy:
| 1) Zarejestrowałeś działalność w UM?
| 2) Uzyskałeś REGON w Statystycznym?
| 3) NIP-1 w skarbółce z tego co zrozumjiałem nie złożony?
| 4) VAT-R składałeś?
| 5) W ZUS ZFA+ZUA złożyłeś?
| 6) Płaciłeś co miesiąc składki ZUS i składałeś DRA?

Weź przestań, bo jeszcze wątkotwórca wybierze wolność w Kanadzie ;-)



Byłoby dla niego najdogodniej :)


Tomek - 21 Kwi, 03:50



| I oczywiście nie poinformowałeś urzędu skarbowego, że prowadzisz KPiR?

Oops! To faktycznie może być "drobny" fuckup.

Zadając pytanie w imieniu wątkotwórcy, czy z braku takiego zawiadomienia
(pomimo prowadzenia działalności) nie wynika przypadkiem obowiązek PK?



IMO nie - KPiR jest domyślnie.


Piotrek - 21 Kwi, 04:18


IMO nie - KPiR jest domyślnie.



No to najwyraźniej mamy kolejny debilny przepis generujący tylko
niepotrzebny szum informacyjny (nie mówiąc o kosztach).

Piotrek


Tomek - 21 Kwi, 04:22



| IMO nie - KPiR jest domyślnie.

No to najwyraźniej mamy kolejny debilny przepis generujący tylko
niepotrzebny szum informacyjny (nie mówiąc o kosztach).



Nie nie, zapomniałeś o przychodach z mandatów ;-)


Piotrek - 21 Kwi, 04:28


Byłoby dla niego najdogodniej :)



Swoją drogą to Twoją listę należałoby uzupełnić o:
* wykaz zawierający zbiorcze zestawienie informacji o zakresie
korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat
* sprawozdanie z obrotów i sald na rachunkach posiadanych w bankach
nierezydentach (PayPal!)

Ktoś coś jeszcze dopisze?

Piotrek


Piotrek - 21 Kwi, 04:29


Nie nie, zapomniałeś o przychodach z mandatów ;-)



Ponieważ jest to akurat przepis o którym na ogół się pamięta to zgaduję,
że koszty pozyskania tych przychodów są większe niż same przychody.

Piotrek


Tomek - 21 Kwi, 04:37



| Byłoby dla niego najdogodniej :)

Swoją drogą to Twoją listę należałoby uzupełnić o:
* wykaz zawierający zbiorcze zestawienie informacji o zakresie
korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat



To jeszcze informacja do starosty o zakresie
korzystania ze środowiska + coś-tam-do-tego-było-ale-zapomniałem-co,
jeśli w ciągu 30 dni starosta nie wniesie sprzeciwu to można rozpoczynać
działalność.
Do tego dochodzą bodajże roczne raporty o odpadach + trzeba prowadzić ewidencję
odpadów.


Piotrek - 21 Kwi, 04:40


| Swoją drogą to Twoją listę należałoby uzupełnić o:
| * wykaz zawierający zbiorcze zestawienie informacji o zakresie
| korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat

To jeszcze informacja do starosty o zakresie
korzystania ze środowiska + coś-tam-do-tego-było-ale-zapomniałem-co,
jeśli w ciągu 30 dni starosta nie wniesie sprzeciwu to można rozpoczynać
działalność.
Do tego dochodzą bodajże roczne raporty o odpadach + trzeba prowadzić ewidencję
odpadów.



IMHO rzeczy, o których pisałeś są własnie w tym kwicie. I są to teraz
raport półroczene (były kwartalne).

Piotrek


Tomek - 21 Kwi, 04:43



| Swoją drogą to Twoją listę należałoby uzupełnić o:
| * wykaz zawierający zbiorcze zestawienie informacji o zakresie
| korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat

| To jeszcze informacja do starosty o zakresie
| korzystania ze środowiska + coś-tam-do-tego-było-ale-zapomniałem-co,
| jeśli w ciągu 30 dni starosta nie wniesie sprzeciwu to można rozpoczynać
| działalność.
| Do tego dochodzą bodajże roczne raporty o odpadach + trzeba prowadzić ewidencję
| odpadów.

IMHO rzeczy, o których pisałeś są własnie w tym kwicie. I są to teraz
raport półroczene (były kwartalne).



Bodajże art. 17 ustawy o odpadach + kolejne - to jest zupełnie osobna sprawa
od opłat za korzystanie ze środowiska o których mowa w art 28x czy 29x POŚ.

BTW ostatnio wywalili dwa artykuły z ustawy o odpadach i wprowadzili
kolejnego gniota - ustawę o bateriach i akumulatorach, więc jeśli ktoś
ma z tym asortymentem styczność to czeka go kolejny wydatek.


Gotfryd Smolik news - 21 Kwi, 15:25



| Nie nie, zapomniałeś o przychodach z mandatów ;-)

Ponieważ jest to akurat przepis o którym na ogół się pamięta to zgaduję, że
koszty pozyskania tych przychodów są większe niż same przychody.



  Liczysz 4000 papierków "...i założyłem KPiR" (w informacji do US)
wobec jednego ukaranego? Pewnie tak.
  IMVHO przepis jest jakąś pozostałością po "starych czasach", może nie
każdy zdaje sobie sprawę z tego, że drzewiej KPiR to był całkiem poważny
"papier" - w dosłownym sensie tegoż papieru, który musiał byc
*opieczętowany przez US* (po założeniu a przed wypełnianiem).

pzdr, Gotfryd


Gotfryd Smolik news - 21 Kwi, 15:21


A dlaczego nie ma po prostu znaku B-11, ktory w zasadzie znaczylby
to samo



  To samo mówisz... czyli powiadasz, że z zakazu wjazdu motoroweru ma
wynikać *prawo* wjazdu rowerem, tak? Skoro stosujemy a contrario,
to będzie ono dotyczyło również *innych* przypadków.
  Wyjaśnij więc, czy spodziewasz się na tym chodniku/scieżce
furmanki, bo że samochody i motocykle tam bedą to chyba teza nie
podlegająca dyskusji :)
  Trzeba by powstawiać dość długą listę zakazów wjazdu "wszystkiego"
(poza rowerem).

  Ad rem:
  Celem tego znaku jest DOPUSZCZENIE ruchu rowerowego, bez jednoczesnego
nakazu (bo C-13 to w wielu miejscach jest nieszczęście dla rowerzystów
którzy *nie* jadą na wycieczkę z dziećmi, lecz tak normalnie, aby
gdzieś dojechać na czas).

  W .pl brakuje (chwilowo?) znaku "opcjonalne zezwolenie na jazdę
rowerem" (AFAIK jest taki np. w Niemczech). Może "miasta dla
rowerów" przekonają ministra (aby wprowadził znak).
  I w ten sposób logikę znaków mamy porównywalną do ustawy o VAT
(znaczy zezwolenie przez wielokrotną negację), więc jesteśmy
OT ale nie NTG ;)

pzdr, Gotfryd


Gotfryd Smolik news - 21 Kwi, 15:30


Ktoś coś jeszcze dopisze?



  Zapomnieliści o najważniejszym :|
  Jak US się połapie że w papierkach jest sieczka, to kontrolę
zacznie od pytania o... książkę kontroli.
  Nie, przepraszam - pierwsze pytanie to będzie o imię i nazwisko
(czy pytają właściwego człowieka), drugie o to czy korzysta
z przedstawiciela (w postaci doradcy podatkowego) a dopiero
trzecie o książkę kontroli :

  Jak już jesteśmy przy liście obowiązkowych ewidencji, to
ciekawe dlaczego o ESToWNiP oraz EW nie było :O
  Przecież są obowiązkowe (mogą być puste).
  Czy coś przeoczyłem i znieśli? ;)

pzdr, Gotfryd


SDD - 21 Kwi, 15:40



 Celem tego znaku jest DOPUSZCZENIE ruchu rowerowego, bez jednoczesnego
nakazu (bo C-13 to w wielu miejscach jest nieszczęście dla rowerzystów
którzy *nie* jadą na wycieczkę z dziećmi, lecz tak normalnie, aby
gdzieś dojechać na czas).



Chodzilo mi raczej o znak B-11 "Zakaz wjazdu wózków rowerowych" - czasem tez
nazywany (byc moze wg starszej wersji) "zakazem wjazdu wozkow rowerowych i
rowerow weilosladowych"

Pozdrawiam
SDD


Piotrek - 22 Kwi, 01:35


 Zapomnieliści o najważniejszym :|
 Jak US się połapie że w papierkach jest sieczka, to kontrolę
zacznie od pytania o... książkę kontroli.
 Nie, przepraszam - pierwsze pytanie to będzie o imię i nazwisko
(czy pytają właściwego człowieka), drugie o to czy korzysta
z przedstawiciela (w postaci doradcy podatkowego) a dopiero
trzecie o książkę kontroli :

 Jak już jesteśmy przy liście obowiązkowych ewidencji, to
ciekawe dlaczego o ESToWNiP oraz EW nie było :O
 Przecież są obowiązkowe (mogą być puste).
 Czy coś przeoczyłem i znieśli? ;)



Raczej mi chodziło o takie bardziej egzotyczne obowiązki, co to mało kto
o nich wie.

I tu chyba niekwestionowanym liderem jest obowiązek zgłaszania i
sprawozdawczości w przypadku rachunków posiadanych w bankach
nierezydentach. Na koniec 2008 roku coś koło 700 tysięcy Polaków nie
wiedziało lub miało to w du***

Chociaż obowiązki sprawozdawcze wynikające z ustaw "środowiskowych" też
pewnie mogą z sukcesem konkurować o pierwsze miejsce.

Piotrek


Gotfryd Smolik news - 22 Kwi, 04:20


Chodzilo mi raczej o znak B-11 "Zakaz wjazdu wózków rowerowych" - czasem tez
nazywany (byc moze wg starszej wersji) "zakazem wjazdu wozkow rowerowych
i rowerow weilosladowych"




tezy i pomijasz resztę :)
  Po kolei:
- IMVHO rzeczywiście czytelniejsze byłoby postawienie B-1 lub B-2
   z tabliczką jak na zdjęciu, jednak trzeba przyznać iż tabliczka
   jest niesprzeczna również z B-9 (choć trudniejsza do odczytania)
- *nie wolno* jednak stosować zasady "skoro on nie może to ja mogę",
  znaczy z zakazu wjazdu motorowerów wywodzić *prawo* do wjazdu rowerem.

  Załóżmy że mogłoby tak być jak chciałbyś.
  Skoro *dopusciłbyś* wywiedzenie z tego, że zakaz wjazdu dla wózków
i wielośladowców ma *pozwalać* na wjazd jednośladowcem, to nie ma
jak się obronić przed argumentem, że wobec tego wolno również
wjechać motocyklem (B-11 go nie dotyczy) czy samochodem.
  Albo furmanką.
  Czyli (przy takiej interpretacji) trzeba by było postawić jednocześnie
B-11, B-3, B-4, B-6, B-8 i B-12.
  Mówisz, że to było PROSTSZE? :D

  A i tak na deser ktoś by Ci wjechał tam tramwajem ;) (i tłumaczył
"no co, zakazu dla tramwajów nie ma").

  Na szczęście tak dobrze nie ma - z tego że "on ma zakaz" (jest zakaz,
który nas nie dotyczy) nie wynika że "ja mam prawo".

BTW:
  Są takie (rzadkie w skali występowania przepisów, a częste w skali
występowania w ruchu) przypadki kiedy "jego" zakaz ustanawia dodatkowo
zmianę zasad - np. zmienia pierwszeństwo, wtedy to co innego;
"skoro on nie ma pierwszeństwa to ja je mam" jak najbardziej działa,
w odróżnieniu od "skoro on nie może [czegoś tam] to ja mogę".
  Stąd zdziwienia przy kolizji z jadącym po drodze z pierwszeństwem
który pojechał inaczej niż sygnalizował, łamiac zakazy i nakazy
(np. "po liniach pasów") i tak dalej.

pzdr, Gotfryd


Piotr KUCHARSKI - 23 Kwi, 06:04


| Chodzilo mi raczej o znak B-11 "Zakaz wjazdu wózków rowerowych" - czasem tez
| nazywany (byc moze wg starszej wersji) "zakazem wjazdu wozkow rowerowych
| i rowerow weilosladowych"
- *nie wolno* jednak stosować zasady "skoro on nie może to ja mogę",
 znaczy z zakazu wjazdu motorowerów wywodzić *prawo* do wjazdu rowerem.
 Załóżmy że mogłoby tak być jak chciałbyś.
 Skoro *dopusciłbyś* wywiedzenie z tego, że zakaz wjazdu dla wózków
i wielośladowców ma *pozwalać* na wjazd jednośladowcem, to nie ma
jak się obronić przed argumentem, że wobec tego wolno również
wjechać motocyklem (B-11 go nie dotyczy) czy samochodem.



No bo przecież wolno?

 Albo furmanką.
 Czyli (przy takiej interpretacji) trzeba by było postawić jednocześnie
B-11, B-3, B-4, B-6, B-8 i B-12.
 Mówisz, że to było PROSTSZE? :D



Jeśli by taki był zamiar, to lepiej B-1 lub B-2. Zamiar wygląda na B-11.
Ani B-9, ani B-11 nie zabraniają wjazdu samochodom i motocyklom.

p.


Gotfryd Smolik news - 23 Kwi, 10:54


|  Skoro *dopusciłbyś* wywiedzenie z tego, że zakaz wjazdu dla wózków
| i wielośladowców ma *pozwalać* na wjazd jednośladowcem, to nie ma
| jak się obronić przed argumentem, że wobec tego wolno również
| wjechać motocyklem (B-11 go nie dotyczy) czy samochodem.

No bo przecież wolno?



  Ano nie wolno.
  Trick jest taki, że chodzi o pas terenu na którym przeznaczenie
określa konstrukcja tej częsci.
  Postawię inaczej: a wolno po chodniku jeździć samochodem?
  I "drugopoziomowe pytanie podchwytliwe" - jakim znakiem oznacza
się chodnik, aby kierowca samochodu wiedział że to nie chodnik?
  :D

  Masz pasek "czegoś" - asfaltu, kostki (brrrr), szutru, zaczynający się
tak, że od pasa ruchu jest wprowadzony przez (np. opuszczony) krawężnik.
  Tak że WIDAĆ iż to nie jest pas ruchu.
  I cały problem polega na dopuszczeniu (ale *tylko* dopuszczeniu!) tam
ruchu rowerów. I tylko rowerów (oprócz pieszych).
  Jak to oznaczyć?

|  Albo furmanką.
|  Czyli (przy takiej interpretacji) trzeba by było postawić jednocześnie
| B-11, B-3, B-4, B-6, B-8 i B-12.
|  Mówisz, że to było PROSTSZE? :D

Jeśli by taki był zamiar, to lepiej B-1 lub B-2.



  Byłby czytelniejszy, ale nie można wymagać.
  Z powodu jak poprzednio - jakby uznać, że "powinien być B-1",
kierowcy zaczną żądać aby KAŻDY chodnik i ścieżka dla pieszych
były oznaczone znakiem zakazu ruchu.
  Bo inaczej "nie wiedzą że nie wolno wjeżdżać".
  Ponieważ takiej możliwości (że pozwolimy jechać chodnikiem,
- albo ogólnie każdym miejscem nieoznaczonym - wszystkimi pojazdami)
nie dopuszczamy, nie mamy prawa powiedzieć że "miał tam być B-1"
(albo B-2).

Zamiar wygląda na B-11.



  No właśnie nie :)
  Pasek tereny po którym nie wolno niczym jeździć *bez żadnych
znaków*. I w tym problem.

Ani B-9, ani B-11 nie zabraniają wjazdu samochodom i motocyklom.



  Owszem, ale w przypadku B-9 tabliczka ma niezerowy sens (znaczy
zbiór pojazdów których dotyczy znak i tabliczka jest niepusty).
  Podobnie jak przy B-1 i B-2, co do tego się zgadzamy.
  Natomiast nic nie przemawia za tezą iż "powinien" być to B-1
lub B-2, bo taka sugestia oznaczałaby że chodnik też trzeba
oznaczyć B-1 bo będą samochodami jeździć. (i tak jeźdżą!)
  Może to być dowolny znak, którego (sensownie) może dotyczyć
tabliczka.
  Burmistrz poszedł minimalistyczną drogą :D (i trzeba przyznać,
że CHYBA prawidłową - ma dobrego prawnika, a że skutki działania
takiego prawa jakie mamy są jakie mamy...)

  Całość sprowadza się do rozpaczliwego załatania braku znaku
"wolno jechać rowerem" (który nie ustanawiałby ścieżki rowerowej)
metodą wielokrotnego zaprzeczenia.
  Polskie przepisy nie przewidują (jeszcze) odpowiedniego znaku.
  Całkiem jak w VAT - "wyłączenie z niepodlegania zwolnieniu pod
warunkiem..." :]

pzdr, Gotfryd


Piotr KUCHARSKI - 24 Kwi, 15:14


|  Skoro *dopusciłbyś* wywiedzenie z tego, że zakaz wjazdu dla wózków
| i wielośladowców ma *pozwalać* na wjazd jednośladowcem, to nie ma
| jak się obronić przed argumentem, że wobec tego wolno również
| wjechać motocyklem (B-11 go nie dotyczy) czy samochodem.
| No bo przecież wolno?
 Ano nie wolno.
 Trick jest taki, że chodzi o pas terenu na którym przeznaczenie
określa konstrukcja tej częsci.
 Postawię inaczej: a wolno po chodniku jeździć samochodem?
 I "drugopoziomowe pytanie podchwytliwe" - jakim znakiem oznacza
się chodnik, aby kierowca samochodu wiedział że to nie chodnik?



E, ja myślałem, że to znak przy szosie. Jak to na chodniku/ścieżce rowerowej,
to oczywiście nabiera więcej sensu.

 Całość sprowadza się do rozpaczliwego załatania braku znaku
"wolno jechać rowerem" (który nie ustanawiałby ścieżki rowerowej)
metodą wielokrotnego zaprzeczenia.
 Polskie przepisy nie przewidują (jeszcze) odpowiedniego znaku.



C-13 + C-16 na pół, są trzy warianty, dwa dla kreski pionowej (piesi po prawej,
rowerzyście po lewej oraz piesi po lewej, rowerzyście po prawej) i jeden dla
kreski poziomej (piesi i rowerzyści po dowolnej stronie).

p.


Gotfryd Smolik news - 24 Kwi, 17:40


E, ja myślałem, że to znak przy szosie.



  Przy szosie (ale nie dotyczy *jezdni*). I w tym problem.

Jak to na chodniku/ścieżce rowerowej,
to oczywiście nabiera więcej sensu.



  Wrrrrr!!!!
  Dobrze że jesteś daleko, bo za "scieżkę rowerową" bym uszkodził ;)
(patrz niżej)

|  Całość sprowadza się do rozpaczliwego załatania braku znaku
| "wolno jechać rowerem" (który nie ustanawiałby ścieżki rowerowej)
| metodą wielokrotnego zaprzeczenia.
|  Polskie przepisy nie przewidują (jeszcze) odpowiedniego znaku.

C-13 + C-16 na pół, są trzy warianty, dwa dla kreski pionowej (piesi po prawej,
rowerzyście po lewej oraz piesi po lewej, rowerzyście po prawej) i jeden dla
kreski poziomej (piesi i rowerzyści po dowolnej stronie).



  NIE!
  I dobrze że daleko jesteś ;)
  Chodzi o DOPUSZCZENIE ruchu rowerem.
  O to, aby NIE PRZYMUSZAĆ do korzystania z tego kawałka terenu.
  C-13 oznacza NAKAZ - i to bywa nieszczęście.
  Niestety - "nie ma takiego znaku, i co nam Pan zrobi" :[
  Bardzo często urzędnicy robią na złość rowerzystom i z grubej rury
przywalają właśnie odmianami C-13, w miejscu które doskonale nadaje
się do pospacerowania (na rowerach) z dziećmi, ale jest nieporozumieniem
przy próbie DOJAZDU tamtędy (na rowerze). Trzeba takie "śmieszki"
objeżdżać albo zrezygnować z roweru (bądź ryzykować mandat).
  To co bywa dobre dla ekipy "wycieczka po lody" stanowi czasem
działanie na szkodę jeżdżących *użytkowo* (do pracy, do urzędu...)
oraz "wycinaków" (powód pierwszy: skręć z czegoś takiego w lewo).

  Burmistrz (albo jego prawnik lub szpec od infrastruktury, tak czy
siak kumaty gość) musiał kombinować.

  W krajach zachodnich (np. w Niemczech) mają stosowne znaki od lat.

pzdr, Gotfryd


dzialka, dojazd, skarpa, linia telefoniczna, pytanie
Kombinowany bilet Warszawa-Budapeszt - pytania
Pytanie o fakture pro forma
Tł. poświadczone - pytanie
Timer [D7] - pytanie
Pytanie z handlu
Pytanie o Pegaza
The Bat - pytania
Dwa pytania
Najlepszy system, komponent, metoda zapamiętywania zmiennych
RUDY: zaobserwowane wczoraj
jak ukryć adresy mail w poczcie
rozprawa rozwodowa i karna
Modernizacja linii radomskiej - the neverending story
udostepniane lacza a maskarada?
Katalog tematów z for internetowych ^^ Strona Główna
Linki,