Prawo do odmowy zeznań - fotoradar


Oglądasz wersję archiwalną tematu "Prawo do odmowy zeznań - fotoradar" z forum pl.soc.prawo


Piotr - 4 Sie 2004, 06:54

Witam,

Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność karną
lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin na
komisji sledczej?

Pozdrawiam
Piotrek



Kartellis - 4 Sie 2004, 07:04

Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność karną
lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin
na
komisji sledczej?

Pozdrawiam
Piotrek



oczywiście. albo jego samego. I sytuacja patowa, jeśli cała rodzina odmówi,
jak sąd, policja etc. dojdzie, kto prowadził?


Sebol - 4 Sie 2004, 08:28


Witam,

Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność karną
lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin na
komisji sledczej?



może - choć prościej powiedzieć że sie nie rozpoznaje tej osoby.


Piotr - 4 Sie 2004, 08:41

| Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
| fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność
karną
| lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin
na
| komisji sledczej?

może - choć prościej powiedzieć że sie nie rozpoznaje tej osoby.



Tak tylko że wlaściciel ma niby obowiązek wiedzieć kto jeździ jego
samochodem - ale probuje ustalić czy musi powiedzieć ;)
Choc i ten aspekt wezme pod uwahe.

pozdrawiam
Piotrek



Artur Golanski - 4 Sie 2004, 10:07


Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu



"Rozpoznawać" nie musi, ale za to ma prawny obowiązek (PoRD) wskazać
komu powierzył pojazd do użytkowania.
Więcej czytaj tu: http://artgola.webpark.pl/winny.htm

Artur Golański


Piotr - 4 Sie 2004, 10:25

| Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu
"Rozpoznawać" nie musi, ale za to ma prawny obowiązek (PoRD) wskazać
komu powierzył pojazd do użytkowania.
Więcej czytaj tu: http://artgola.webpark.pl/winny.htm



Wszystko sie zgadza ale ciągle gdzieś obok pozostaje prawo do odmowy
samooskarzenia siebie lub bliskich.

pozdrawiam
Piotrek


kam - 4 Sie 2004, 10:57


Wszystko sie zgadza ale ciągle gdzieś obok pozostaje prawo do odmowy
samooskarzenia siebie lub bliskich.



Przerabialiśmy podobne dyskusje juz kilka razy. Wspólnych wniosków nie
osiągnęliśmy...

KG


Roman G. - 4 Sie 2004, 12:00


Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność karną
lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin na
komisji sledczej?



Kodeks postępowania karnego:
Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli
udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na
odpowiedzialność za przestępstwo, przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub
wykroczenie skarbowe.

Wynikałoby z tego, że jak najbardziej może.
RG


Sebol - 4 Sie 2004, 12:05


| Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
| fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność
karną
| lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin
na
| komisji sledczej?

| może - choć prościej powiedzieć że sie nie rozpoznaje tej osoby.

Tak tylko że wlaściciel ma niby obowiązek wiedzieć kto jeździ jego
samochodem - ale probuje ustalić czy musi powiedzieć ;)
Choc i ten aspekt wezme pod uwahe.



Nie ma takiego przepisu. Co do autoradarów to rozwiązuje sie ten problem
zwykle następująco: " czesto pożyczam auto różnym znajomym, nie wiem kto to
jest, może z nim piłem?".


Artur Golanski - 4 Sie 2004, 13:15


ale ciągle gdzieś obok pozostaje prawo do odmowy
samooskarzenia siebie lub bliskich.



1. Nikt ci nie każe się "samooskarżać" (przykład znaczenia tego słowa:
idziesz sam na policję i oskarżasz się o popełnienie wykroczenia...)
2. Masz ustawowy obowiązek wskazać komu powierzyłeś w dniu, o godz...
3. Aby uchylić sie od odpowiedzi musi być prowadzone postępowanie
przeciwko tobie lub bliskiej ci osobie tzn osoba ta juz powinna być
już wcześniej zidentyfikowana i jest prowadzone przeciw niej
postępowanie, a ty powinieneś wykazać, ze ona ci jest bliską.
W tej sytuacji odpowiadasz na proste pytanie czy w dniu, o godz. w
miejscowości kierował pan pojazdem nr rej..... Jeśli nie to komu
powierzyłeś pojazd. Narazie nikt o nic nie jest oskarżony
podejrzewany, a  ty nie możesz wiedzieć o co chodzi.

Artur Golański


kam - 4 Sie 2004, 13:19


Kodeks postępowania karnego:
Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli
udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na
odpowiedzialność za przestępstwo, przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub
wykroczenie skarbowe.

Wynikałoby z tego, że jak najbardziej może.



Teraz brzmi to tak:
Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie
odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na
odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

W postępowaniu o wykroczenia stosuje się odpowiednio. Pytanie co to znaczy.

KG


Samotnik - 4 Sie 2004, 13:29


Teraz brzmi to tak:
Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie
odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na
odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

W postępowaniu o wykroczenia stosuje się odpowiednio. Pytanie co to znaczy.



A w czym widzisz problem? ;-) Można nie odpowiedzieć na dowolne pytanie
pod tym pretekstem i nikt tego nie może zakwestionować, bo przecież nie
wyjaśnisz, dlaczego to miałoby narazić... ;-) Takie 'tabu'.


kam - 4 Sie 2004, 13:31


A w czym widzisz problem? ;-)



Czy mozna w postępowaniu o wykroczenie uchylić się od odpowiedzi jeśli
narażałaby ona na odpowiedzialność jedynie za wykroczenie, czy też
konieczne jest aby była to odpowiedzialność za przestępstwo.

KG


kam - 4 Sie 2004, 13:36


2. Masz ustawowy obowiązek wskazać komu powierzyłeś w dniu, o godz...



Być może kolidujący z ustawowym prawem uchylenia się od odpowiedzi.
Pozostaje rozstrzygnąć kolizję przepisów.

3. Aby uchylić sie od odpowiedzi musi być prowadzone postępowanie
przeciwko tobie lub bliskiej ci osobie tzn osoba ta juz powinna być
już wcześniej zidentyfikowana i jest prowadzone przeciw niej
postępowanie, a ty powinieneś wykazać, ze ona ci jest bliską.



A wymóg prowadzenia postępowania przeciwko osobie to gdzie wyczytałeś?

W tej sytuacji odpowiadasz na proste pytanie czy w dniu, o godz. w
miejscowości kierował pan pojazdem nr rej.....



A niby w jakim trybie zadaje się to pytanie? Prowadzone jest
postępowanie - czynności wyjaśniające w sprawie popełnienia przez
nieznanego sprawcę wykroczenia. Innego trybu działania Policji w tej
sytuacji nie ma.

Jeśli nie to komu
powierzyłeś pojazd. Narazie nikt o nic nie jest oskarżony
podejrzewany,



Jak nie, jak tak?

KG


Roman G. - 4 Sie 2004, 13:49


Czy mozna w postępowaniu o wykroczenie uchylić się od odpowiedzi jeśli
narażałaby ona na odpowiedzialność jedynie za wykroczenie, czy też
konieczne jest aby była to odpowiedzialność za przestępstwo.



Art. 41 § 1 kpow:
Przy przeprowadzaniu dowodu z zeznań świadka stosuje się odpowiednio
przepisy art. 177, 178, 182, 183, 185-190, 191 § 1 i 2 oraz art. 192 Kodeksu
postępowania karnego.

Skoro odpowiednio, to znaczy, że treść art. 183 kpk stosuje się w sprawach
prowadzonych na podstawie kpow. Tak ja to rozumiem.

RG


Bogen - 4 Sie 2004, 17:14


| Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
| fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność karną
| lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin na
| komisji sledczej?

Kodeks postępowania karnego:
Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli
udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na
odpowiedzialność za przestępstwo, przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub
wykroczenie skarbowe.

Wynikałoby z tego, że jak najbardziej może.



Kup sobie nowy kodeks.Ten ktory cytujesz jest juz nieaktualny.
pozr
bogen


Robert Tomasik - 4 Sie 2004, 13:06



odmówi,
jak sąd, policja etc. dojdzie, kto prowadził?



No, jeszcze można rodzinę najbliższą porównać ze zdjęciem. Ale jak to
zawiedzie, to nie ma za bardzo sposobu. Tylko trzeba uwzględnić, ze po
noweli kpk trochę art. 183 zmienili i wychodzi na to, że w wypadku
wykroczenia odmówić zeznać nie wolno. Moim zdaniem powyższa nowela stoi
cokolwiek w sprzeczności z zasadami ogólnymi. No ale z kolei trudno będzie
komukolwiek dowieść, że odpowiedź na to pytanie nie wiąże się z
odpowiedzialnością karną, albo, że świadek mógł być o tym przekonany. Stąd
też w praktyce ta zmiana jest łatwa do obejścia.

kam - 5 Sie 2004, 03:08


No, jeszcze można rodzinę najbliższą porównać ze zdjęciem. Ale jak to
zawiedzie, to nie ma za bardzo sposobu. Tylko trzeba uwzględnić, ze po
noweli kpk trochę art. 183 zmienili i wychodzi na to, że w wypadku
wykroczenia odmówić zeznać nie wolno. Moim zdaniem powyższa nowela stoi
cokolwiek w sprzeczności z zasadami ogólnymi.



Podejrzewam, ze uzasadnieniem była niewielka waga wykroczenia w
zestawieniu z postępowaniem prowadzonym o przestępstwo. Tyle że gdy mamy
postępowanie o wykroczenie, to sytuacja nieco się zmienia, a waga obu
czynów jest identyczna. Stąd MZ odpowiednie stosowanie tego przepisu
powinno oznaczać, że w postępowaniu o wykroczenia można odmówić także
jeśli grozi odpowiedzialność za wykroczenie.

KG


wirtualna - 5 Sie 2004, 03:50

Witam,

Czy wlaściciel samochodu moze odmowic rozpoznania kierowcy na zdjęciu z
fotoradaru powołując sie na to że narazilo by to na odpowiedzialność karną
lub finansową lu hańbę jego lub kogoś z bliskich - jak to czynił np ywin
na
komisji sledczej?



ja po prostu jezdze w kominiarce ;)
p.
W,


Artur Golanski - 5 Sie 2004, 04:43


Być może kolidujący z ustawowym prawem uchylenia się od odpowiedzi.



W mojej ocenie nic takiego nie zachodzi ponieważ postępowanie
1. Nie toczy się przeciwko konkretnej osobie (nie ustalono jej)
2. Właściciel wskazuje osobę, której powierzył pojazd, a to NIE jest
czyn zabroniony (jak również kierowanie pozyczonym pojazdem). Nikt go
nie pyta czy ta osoba popełniła jakieś wykroczenie, ani nie każe
wskazać osoby, która je popełniła (ma odpowiedzieć KOMU powierzył, a
nie KTO popełnił wykroczenie).

w sprawie popełnienia przez nieznanego sprawcę wykroczenia.



Właściciel nie odpowiada na pytanie KTO i CZY popełnił wykroczenie (tu
dowodem jest zdjęcie), tylko kto w tym czasie użytkował jego pojazd.

Artur Golański


Roman G. - 5 Sie 2004, 05:03


| w sprawie popełnienia przez nieznanego sprawcę wykroczenia.
Właściciel nie odpowiada na pytanie KTO i CZY popełnił wykroczenie (tu
dowodem jest zdjęcie), tylko kto w tym czasie użytkował jego pojazd.



Odpowiada mając świadomość, że udzielenie odpowiedzi narazi jego lub bliską
mu osobę na odpowiedzialność karną (karną w jego pojęciu, bo jest laikiem i
nie rozróżnia postępowania karnego od postępowania w sprawie o wykroczenie).


kam - 5 Sie 2004, 12:49


W mojej ocenie nic takiego nie zachodzi ponieważ postępowanie
1. Nie toczy się przeciwko konkretnej osobie (nie ustalono jej)



A jakie to ma znaczenie?

2. Właściciel wskazuje osobę, której powierzył pojazd, a to NIE jest
czyn zabroniony (jak również kierowanie pozyczonym pojazdem). Nikt go
nie pyta czy ta osoba popełniła jakieś wykroczenie, ani nie każe
wskazać osoby, która je popełniła (ma odpowiedzieć KOMU powierzył, a
nie KTO popełnił wykroczenie).



Przecież nie chodzi o to, ze możesz odmówić na pytanie "kto zabił", ale
na wszystkie pytania, które narażają bliską osobę na odpowiedzialność.

Właściciel nie odpowiada na pytanie KTO i CZY popełnił wykroczenie (tu
dowodem jest zdjęcie), tylko kto w tym czasie użytkował jego pojazd.



A jaka to różnica? Jego odpowiedź pozwala ustalić sprawcę, ma prawo
uchylić się od niej.

KG


Artur Golanski - 5 Sie 2004, 14:50


A jaka to różnica? Jego odpowiedź pozwala ustalić sprawcę, ma prawo
uchylić się od niej.



Zasadnicza. Nie wie w jakiej sprawie zadano pytanie. W ten sposob
doszlibyśmy do paradoksów-w każdej sprawie mógłbym się uchylić od
odpowiedzi na każde pytanie, bo nie wiem czy nie zaszkodzę tym sobie
lub najbliższej osobie. Przykład: policja wie, że kierujący moim
samochodem mógł widzieć wypadek czy być świadkiem w interesujących ich
sprawie, a ja jako właściciel skutecznie uchylam się od wskazania komu
powierzyłem swój pojazd, bo obawiam się,że może chodzić o wykroczenie?
Wątpię czy sąd odstąpiłby od wymierzenia kary upartemu właścicielowi.

Artur Golański


Artur Golanski - 5 Sie 2004, 14:50


Odpowiada mając świadomość, że udzielenie odpowiedzi narazi jego lub bliską
mu osobę na odpowiedzialność karną



Na podstawie czego ma taką świadomość ?
A jeśli policja szuka np. świadka wypadku drogowego, to też uchyli się
od odpowiedzi ? Z jakiego powodu ? Właściciel nie musi być informowany
w jakim celu żądają wypełnienia ustawowego obowiązku wskazania....

Artur Golański


kam - 5 Sie 2004, 14:55


| A jaka to różnica? Jego odpowiedź pozwala ustalić sprawcę, ma prawo
| uchylić się od niej.

Zasadnicza. Nie wie w jakiej sprawie zadano pytanie. W ten sposob
doszlibyśmy do paradoksów-w każdej sprawie mógłbym się uchylić od
odpowiedzi na każde pytanie, bo nie wiem czy nie zaszkodzę tym sobie
lub najbliższej osobie. Przykład: policja wie, że kierujący moim
samochodem mógł widzieć wypadek czy być świadkiem w interesujących ich
sprawie, a ja jako właściciel skutecznie uchylam się od wskazania komu
powierzyłem swój pojazd, bo obawiam się,że może chodzić o wykroczenie?
Wątpię czy sąd odstąpiłby od wymierzenia kary upartemu właścicielowi.



W Twojej interpretacji uprawnienie to traci znaczenie, bo może policja
szuka nie sprawcy a świadka...

KG


Dredd - 5 Sie 2004, 15:13

Wszystko sie zgadza ale ciągle gdzieś obok pozostaje prawo do
odmowy
samooskarzenia siebie lub bliskich.



Samochód mozna użyczyć także innym osobom niż najbliżsi i wtedy
nie ma dylematy z prawem odmowy...


Roman G. - 5 Sie 2004, 16:05



| Odpowiada mając świadomość, że udzielenie odpowiedzi narazi jego lub



bliską mu osobę na odpowiedzialność karną

Na podstawie czego ma taką świadomość ?
A jeśli policja szuka np. świadka wypadku drogowego, to też uchyli się
od odpowiedzi? Z jakiego powodu?



W przepisie stoi: jeżeli udzielenie odpowiedzi _mogłoby_ narazić...

Rozumiem, ze ustawodawca pozostawia to ocenie świadka.

Odmawiam, dajmy na to, odpowiedzi. Niech teraz policja przekona mnie, że
mogę spokojnie złożyć wyjaśnienia, bo chodzi wyłącznie o świadka wypadku
drogowego, a nie o wykroczenie lub przestępstwo popełnione przez kierującego
moim samochodem.

RG


Robert Tomasik - 5 Sie 2004, 15:20

Podejrzewam, ze uzasadnieniem była niewielka waga wykroczenia w
zestawieniu z postępowaniem prowadzonym o przestępstwo. Tyle że gdy mamy
postępowanie o wykroczenie, to sytuacja nieco się zmienia, a waga obu
czynów jest identyczna. Stąd MZ odpowiednie stosowanie tego przepisu
powinno oznaczać, że w postępowaniu o wykroczenia można odmówić także
jeśli grozi odpowiedzialność za wykroczenie.



No ale przyznasz, że po pierwsze tak, czy owak z podstawowymi zasadami prawa
stoi to cokolwiek z sprzeczności. No i jest to Twoja - moim zdaniem
sensowna - interpretacja. Niestety nie mająca odzwierciedlenia w prawie. By
było tak, jak piszesz, to analogiczny do art. 183 kpk przepis powinien się w
nieco zmienionej formie pojawić w kpow. A w chwili obecnej kpow wprost
odwołuje się do kpk. Podejrzewam, że to bubel prawny. Pewnie wnioskodawca
zmiany nie pokusił się o sprawdzenie jakie inne przepisy odwołują się do
zmienianego.

Z drugiej strony, jak będą mnie przesłuchiwać w podobnej sprawie i będę
wiedział, że kierowało moje dziecko, to spokojnie mogę odmówić zeznań. Nawet
jeśli dojdą do tego, że kierowało dziecko, to zawsze mogę powiedzieć, że nie
miałem pewności, czy czasem w tym dniu również kogoś nie zamordowało i w
obawie przed "wkopaniem" go nie zeznawałem. Próba obalenia tej linii obrony
wydaje mi się niemożliwa.


kam - 5 Sie 2004, 18:56


No ale przyznasz, że po pierwsze tak, czy owak z podstawowymi zasadami prawa
stoi to cokolwiek z sprzeczności.



Trochę...

No i jest to Twoja - moim zdaniem
sensowna - interpretacja. Niestety nie mająca odzwierciedlenia w prawie. By
było tak, jak piszesz, to analogiczny do art. 183 kpk przepis powinien się w
nieco zmienionej formie pojawić w kpow. A w chwili obecnej kpow wprost
odwołuje się do kpk.



Cała interpretacja - może nieco naciągana -  opiera się na tym, że nie
wprost, a odpowiednio. Analogicznie jak z zatrzymaniem obywatelskim -
tez masz odowłanie do kpk, a tam ani słowa o prawie do zatrzymania
popełniającego wykroczenie.

Podejrzewam, że to bubel prawny. Pewnie wnioskodawca
zmiany nie pokusił się o sprawdzenie jakie inne przepisy odwołują się do
zmienianego.



Niestety też nie da się wykluczyć.

KG


Artur Golanski - 6 Sie 2004, 04:22


Odmawiam, dajmy na to, odpowiedzi.



Pytam po raz kolejny-na jakiej podstawie odmawiasz odpowiedzi, skoro
nie wiesz o co chodzi, tak na wszelki wypadek ? Grozi wyciągnięcie
konsekwencji za brak wypełnienia obowiązku.

Niech teraz policja przekona mnie, że mogę spokojnie złożyć wyjaśnienia,



Policja nie ma obowiązku cię przekonywać, ty nie składasz wyjaśnień,
tylko spełniasz ustawowy obowiązek lub nie. Policja chce wiedzieć (a
ma do tego prawo) komu powierzyłeś i tyle. Nawet gdyby ci powiedzieli,
że chodzi o wypadek, a ty spokojny odpowiedzi udzielisz, którą oni
wykorzystują do wezwania i ukarania twojej żony, to co poskarżysz się,
że cię wprowadzili w błąd ?

a nie o wykroczenie lub przestępstwo



Niczego nie muszą ci powiedzieć, a ty podejmujesz decyzję - udzielasz
odpowiedzi lub nie, a wtedy nie mozesz nawet obronić się z jakiego
powodu odmówiłeś.
Artur Golański


Roman G. - 6 Sie 2004, 05:04



| Odmawiam, dajmy na to, odpowiedzi.
Pytam po raz kolejny-na jakiej podstawie odmawiasz odpowiedzi, skoro
nie wiesz o co chodzi



Bo udzielenie odpowiedzi _w_mojej_ocenie_ _mogłoby_ narazić mnie na
odpowiedzialność karną.

RG


Kartellis - 6 Sie 2004, 07:04


| Odmawiam, dajmy na to, odpowiedzi.
Pytam po raz kolejny-na jakiej podstawie odmawiasz odpowiedzi, skoro
nie wiesz o co chodzi, tak na wszelki wypadek ? Grozi wyciągnięcie
konsekwencji za brak wypełnienia obowiązku.



Nie muszę wiedzieć o co im chodzi. Ma się prawo odmówić jakiejkolwiek
odpowiedzi która w naszym subiektywnym mniemaniu chociażby minimalnie
ułatwiłaby dojście do faktu, że ja albo ktoś z moich bliskich popełnił
przestępstwo. Więc nawet jeśli prowadzą śledztwo w zupełnie innej sprawie, a
o mojej czy kogoś bliskiego nikt nic nie wie jeszcze, a ja subiektywnie
stwierdzę, że mogę im jakiś trop podsunąć, albo tylko coś, co, gdyby
skądinąd doszła informacja o przestępstwie, mogłoby się choćby minimalnie
okazać pomocne, mam prawo odmówić zeznań i tyle.

Dla mnie w ogóle jest to wytrych dla wszystkich świadków, którzy z
jakiegokolwiek sposobu nie chcą zeznawać w jakiejś sprawie. Czyż nie?


Artur Golanski - 6 Sie 2004, 09:57


Bo udzielenie odpowiedzi _w_mojej_ocenie_ _mogłoby_ narazić mnie na
odpowiedzialność karną.



Przyznasz, ze taka postawa/myślenie/interpretacja_prawa nie jest
możliwa do obrony (usprawiedliwiona). W ten sposób można uchylić się
od każdej odpowiedzi, a nie sądzę, aby taka była intencja ustawodawcy
w kwestii wspomnianego zapisu kpk.

Artur Golański


Artur Golanski - 6 Sie 2004, 09:57


Dla mnie w ogóle jest to wytrych dla wszystkich świadków, którzy z
jakiegokolwiek sposobu nie chcą zeznawać w jakiejś sprawie. Czyż nie?



Każdy ma prawo myśleć jak chce ;-) Spróbuj tylko wykorzystać ten
sposób w realu - powodzenia w usiłowaniach :-D

Artur Golański


Roman G. - 6 Sie 2004, 11:24


Każdy ma prawo myśleć jak chce ;-) Spróbuj tylko wykorzystać ten
sposób w realu - powodzenia w usiłowaniach :-D



Ależ mieliśmy doskonały tego przykład podczas obrad sejmowej komisji
śledczej w sprawie Rywina. Pani Sokołowska odmówiła odpowiedzi na pytanie i
włos jej z głowy nie spadł. Nikt nic nie dociekał, nie starano się jej
przekonywać, wywodzić, że nie ma prawa, nikt nie uprawdopodobniał jej
motywów...

RG


Tomasz - 6 Sie 2004, 12:02

Użytkownik "Roman G." :
 sposób w realu - powodzenia w usiłowaniach :-D

Ależ mieliśmy doskonały tego przykład podczas obrad sejmowej komisji
śledczej w sprawie Rywina. Pani Sokołowska odmówiła odpowiedzi na pytanie
i
włos jej z głowy nie spadł. Nikt nic nie dociekał, nie starano się jej
przekonywać, wywodzić, że nie ma prawa, nikt nie uprawdopodobniał jej
motywów...



Bo to było tylko komisja. Do profesjonalności sądu powszechnego było jej
bardzo daleko.

___
Pzdr.


Roman G. - 6 Sie 2004, 12:54


| śledczej w sprawie Rywina. Pani Sokołowska odmówiła odpowiedzi na pytanie
| i włos jej z głowy nie spadł. Nikt nic nie dociekał, nie starano się jej
| przekonywać, wywodzić, że nie ma prawa, nikt nie uprawdopodobniał jej
| motywów...

Bo to było tylko komisja. Do profesjonalności sądu powszechnego było jej
bardzo daleko.



Czyli uważasz, że jak sprawa potoczyłaby się w sądzie? Zmuszono by ją do
odpowiedzi?

RG


Tomasz - 6 Sie 2004, 16:47

Użytkownik "Roman G." :

| śledczej w sprawie Rywina. Pani Sokołowska odmówiła odpowiedzi na
pytanie
| i włos jej z głowy nie spadł. Nikt nic nie dociekał, nie starano się
jej
| przekonywać, wywodzić, że nie ma prawa, nikt nie uprawdopodobniał jej
| motywów...

| Bo to było tylko komisja. Do profesjonalności sądu powszechnego było jej
| bardzo daleko.

Czyli uważasz, że jak sprawa potoczyłaby się w sądzie? Zmuszono by ją do
odpowiedzi?



Oczywiście, sędziowie w przeciwieństwie do członków komisji znają nie tylko
przepisu lecz orzecznictwo, komentarze i potrafią dokonywać właściwej
wykładni przepisów. Wystarczy sięgnąć do komentarza do KPK by pod art. 183
przeczytać:

" Obawa ta [o której mowa w art. 183 § 1 k.p.k.] musi być zobiektywizowana;
z okoliczności sprawy musi wynikać ewentualna możliwość pociągnięcia świadka
lub jego najbliższych do takiej odpowiedzialności. (...) Organ procesowy
może wypytywać świadka, by ustalić, czy są realizowane przesłanki uchylenia
się od odpowiedzi na pytanie, do organu procesowego należy ocena tego
oświadczenia."

Jeżeli sąd stwierdzi, że świadek bezpodstawnie uchyla się od złożenia zeznań
to zastosuje art. 287 kpk:

Art. 287. § 1. Przepis art. 285 § 1 stosuje się odpowiednio do osoby, która
bezpodstawnie uchyla się od złożenia zeznania, wykonania czynności biegłego,
tłumacza lub specjalisty, złożenia przyrzeczenia, wydania przedmiotu,
dopełnienia obowiązków poręczyciela albo spełnienia innego ciążącego na niej
obowiązku w toku postępowania.
§ 2. W razie uporczywego uchylania się od złożenia zeznania, wykonania
czynności biegłego, tłumacza lub specjalisty oraz wydania przedmiotu można
zastosować, niezależnie od kary pieniężnej, aresztowanie na czas nie
przekraczający 30 dni.
Art. 285. § 1. Na świadka, biegłego, tłumacza lub specjalistę, który bez
usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie organu prowadzącego
postępowanie albo bez zezwolenia tego organu wydalił się z miejsca czynności
przed jej zakończeniem, można nałożyć karę pieniężną w wysokości do 3.000
złotych.
---
Pzdr.


Robert Tomasik - 6 Sie 2004, 16:25

Przyznasz, ze taka postawa/myślenie/interpretacja_prawa nie jest
możliwa do obrony (usprawiedliwiona). W ten sposób można uchylić się
od każdej odpowiedzi, a nie sądzę, aby taka była intencja ustawodawcy
w kwestii wspomnianego zapisu kpk.



Rzecz w tym, że w praktyce tak niestety jest Artur. Akty oskarżenia o
fałszywe zeznania są rzadkie w praktyce. Ale tutaj czasem można udowodnić,
że świadek kłamał. Jak dowieść, że osoba najbliższa nie popełniła w tym
czasie jakiegoś przestępstwa, albo zgoła, że świadek nie może się obawiać,
ze mogła popełnić.


Roman G. - 7 Sie 2004, 03:39


" Obawa ta [o której mowa w art. 183 § 1 k.p.k.] musi być zobiektywizowana;
z okoliczności sprawy musi wynikać ewentualna możliwość pociągnięcia
świadka
lub jego najbliższych do takiej odpowiedzialności. (...) Organ procesowy
może wypytywać świadka, by ustalić, czy są realizowane przesłanki uchylenia
się od odpowiedzi na pytanie, do organu procesowego należy ocena tego
oświadczenia."
Jeżeli sąd stwierdzi, że świadek bezpodstawnie uchyla się od złożenia



zeznań...

Załóżmy, że nie mogę odpowiedzieć, bo za kierownicą siedziała moja żona,
która nie ma prawa jazdy. Skoro zaczną mnie wypytywać o powody odmowy
zeznań, jak mogę je podać, nie opisując okoliczności, których opisywać nie
chcę?

RG


Artur Golanski - 7 Sie 2004, 04:59


Akty oskarżenia o fałszywe zeznania są rzadkie w praktyce.



Nie omawiamy kwestii fałszywych zeznań, tylko uchylenie się od
ustawowego obowiązku wynikającego z art. 78.4. PoRD.

Jak dowieść, że osoba najbliższa nie popełniła w tym
czasie jakiegoś przestępstwa,



IMHO w tej sytuacji nikt nikomu nie musi udowadniać.
Uchylić się od odpowiedzi można w przypadku, gdy jest się świadkiem w
konkretnej (znanej świadkowi) sprawie. Świadek nie może zakładać
hipotecznych przypadków, że ktoś kiedyś może wykorzystać w każdej
dowolnej sprawie to co powie i na tej podstawie uchyla się od
odpowiedzi.

Artur Golański


Dredd - 7 Sie 2004, 05:53

| Akty oskarżenia o fałszywe zeznania są rzadkie w praktyce.



O tyle o ile znam praktykę to wcale nie są takie rzadkie :)
Regularnie się pojawiają.
Jest bardzo wiele innych przestępstw z k.k. zdecydowanie rzadziej
goszczących na wokandach


Gotfryd Smolik news - 7 Sie 2004, 08:00



+ Kodeks postępowania karnego:
[...]
+ W postępowaniu o wykroczenia stosuje się odpowiednio. Pytanie co to znaczy.



 Rozważmy rzucające się w oczy możliwości:
- w sprawie o wykroczenie można uchylić się na pytanie narażające
  na odpowiedzialność z powodu przestępstwa; IMHO wtedy nie byłoby
  to "odpowiednio" ale *wprost*
- w sprawie o wykroczenie można się uchylić na pytanie narażające
  na odpowiedzialność zarówno z powodu przestępstwa jak i wykroczenia.
   Wyglądałoby zachęcająco ale nie bardzo jest "odpowiednio", bo
  ilość :) wyłączeń się zmienia
- w sprawie o wykroczenie można uchylić się na pytanie narażające
  na odpowiedzialność z powodu wykroczenia. Na pierwszy rzut oka
  wygląda idiotycznie (że "przestępcę" trzeba by wkopać) - ale
  pojawia się pytanie czy wtedy przed koniecznością odpowiedzi
  na pytanie narażające o przestępstwo nie można znaleźć innej
  ścieżki "dla odmowy" ?

 Jakby tak prawnicy zechcieli poskreślać z powyższej listy
ze stosownym komentarzem zbędne pozycje... albo dopisać
coś co pominąłem...
 :)

pozdrowienia, Gotfryd


Gotfryd Smolik news - 7 Sie 2004, 07:51



+
+ A jaka to różnica? Jego odpowiedź pozwala ustalić sprawcę, ma prawo
+ uchylić się od niej.
+ Zasadnicza. Nie wie w jakiej sprawie zadano pytanie.



 Czekaj.
 Przymijmy kilka wariantów:
- ZAKŁADA iż w sprawie wykroczenia "przekroczenie prędkości",
  skoro WIE że osoba bliska je popełniła
- NIE WIE, ale WIE że w tym czasie osoba bliska popełniła
  wymienione wykroczenie (z opisu, przekazanego mu przez ową
  osobę)

 Przyjmując argumentację iż pytany nie wie "w jakiej sprawie"
wystarczyłoby w sprawie o morderstwo nie powiadomić rodziny
z jakiego powodu pytamy ich o podejrzewanego członka.
 IMHO powodem całej zagwozdki jest dogmatyczne trzymanie się
(przez ustawodawcę) zasady że "nie można karać tego co nie
popełnił" - kiedy i tak trochę przypadków możliwości karania
za zaniedbanie "pilnowania swoich rzeczy" by się chyba znalazło.
 A przynajmniej "efektywnego karania" :

OT: IMHO zapis "kierowca odpowiada za wykroczenia drogowe spowodowane
jego pojazdem chyba że..." (i wszystkie pozostałe wyłączenia)
byłoby prostsze i chyba ZNACZNIE jaśniejsze dla "przeciętnego
obywatela" :(
 Który to gangster powiadał że "samochód to broń i po co strzelać" ?
 No to odpowiedzialność też adekwatna ;)

+ W ten sposob
+ doszlibyśmy do paradoksów-w każdej sprawie mógłbym się uchylić od
+ odpowiedzi na każde pytanie, bo nie wiem czy nie zaszkodzę tym sobie
+ lub najbliższej osobie.



 Czekaj, Arturze.
 A nie jest tak, że jak policja, prokurator czy sąd prowadzi
postępowanie i czegoś ode mnie chce to ma mi powiedzieć *w jakiej
sprawie* ?

+ Przykład: policja wie, że kierujący moim
+ samochodem mógł widzieć wypadek czy być świadkiem w interesujących ich
+ sprawie



...to co, nie powinni tego powiedzieć ?
 Ja rozumiem PRAKTYCZNE powody takiego postępowania jak podałeś (w końcu
dla świadka to żaden interes a same kłopoty, więc... :]) ale chyba
*prawnie* to mogliby coś bąknąć ? ;)

 Acha: mi w prawie brakuje czegoś w stylu "świadka koronnego" dotyczącego
*wszystkich* spraw; czegoś pozwalającego na "szkodę w prawie" (uchylenie
od odpowiedzialności za czyn mniejszej wagi) na podobieństwo "szkody
w majątku" wg art. 142 K.C.
 Po otrzymaniu zapewnienia że NIE chodzi o wykroczenie spowodowane
jego samochodem mógly wtedy zeznawać do woli :)

pozdrowienia, Gotfryd


Robert Tomasik - 7 Sie 2004, 16:36

O tyle o ile znam praktykę to wcale nie są takie rzadkie :)
Regularnie się pojawiają.



Pojawiają, ale ile tego jest? I ile kończy się skazaniem? W wielu wypadkach
trudno dowieść, że świadek celowo kłamał. Z reguły kończy się na tym, ze mu
się wydawało, że coś poplątał itd. Oczywiście zdarza się, że sprawa jest
oczywista.

Jest bardzo wiele innych przestępstw z k.k. zdecydowanie rzadziej
goszczących na wokandach



A pewnie, ze jest. Jest nawet kilka takich, co niemal w ogóle. (np.
pornografia)


Artur Golanski - 8 Sie 2004, 05:26


- ZAKŁADA iż w sprawie wykroczenia "przekroczenie prędkości",
 skoro WIE że osoba bliska je popełniła



Założenie błędne-nie może wiedzieć na pewno, że chodzi o wykroczenie,
że przekroczyła prędkość (nie widział zdjęcia z fotoradaru itd)
Po za tym udziela (lub odmawia) odpowiedzi nt. kto kierował, a nie kto
popełnił i czy w ogóle popełnił. Dalej-czytaj komentarz (list Tomasza
z 06-08-04 22:47)

A nie jest tak, że jak policja, prokurator czy sąd prowadzi
postępowanie i czegoś ode mnie chce to ma mi powiedzieć *w jakiej
sprawie* ?



1. Rozpędziłeś się z tym sądem :-)
2. Jesteś przesłuchiwany w charakterze świadka i na pytanie
odpowiadasz lub nie. Policjant nie jest zobowiązany tłumaczyć ci się
jaką sprawę prowadzi. On pyta, ty odpowiadasz lub nie, a on
protokołuje.

Artur Golański


kam - 8 Sie 2004, 08:30


Założenie błędne-nie może wiedzieć na pewno, że chodzi o wykroczenie,
że przekroczyła prędkość (nie widział zdjęcia z fotoradaru itd)
Po za tym udziela (lub odmawia) odpowiedzi nt. kto kierował, a nie kto
popełnił i czy w ogóle popełnił.



Odpowiedź na pytanie nie musi przecież bezpośrednio wskazywać na sprawcę!

KG


Gotfryd Smolik news - 9 Sie 2004, 19:15





[...]

+ Założenie błędne-nie może wiedzieć na pewno, że chodzi o wykroczenie,



 Zgoda, poddajemy.
 Pozostaje drugi element: WIE że owa "osoba bliska" popełniła
wykroczenie, z góry zastrzegając:

+ że przekroczyła prędkość (nie widział zdjęcia z fotoradaru itd)



..że widziała na własnym liczniku 180km/h. Nie wie czy gdzieś był
stały fotoradar - ale mógł być...

+ Po za tym udziela (lub odmawia) odpowiedzi nt. kto kierował, a nie kto
+ popełnił



 Nie ma pytania o to kto popełnił: nie chce ujawnić
że kierowała żona bo:
- wie że popełniła wykroczenie pt. 180/h
- wie że popełniła przestępstwo pt. "rozbój" (ale kilka kilometrów dalej)
 Jest jakaś różnica ?

[...]

+ A nie jest tak, że jak policja, prokurator czy sąd prowadzi
+ postępowanie i czegoś ode mnie chce to ma mi powiedzieć *w jakiej
+ sprawie* ?
+ 1. Rozpędziłeś się z tym sądem :-)



 No OK :)

+ 2. Jesteś przesłuchiwany w charakterze świadka i na pytanie
+ odpowiadasz lub nie. Policjant nie jest zobowiązany tłumaczyć ci się
+ jaką sprawę prowadzi.



 I o to mi chodziło. Czy policjant ma prawo nie powiedzieć
w charakterze świadka jakiego zdarzenia przesłuchuje :)
 Doprawdy - świadkowi NIE przysługuje taka wiedza ??
 A tu żona świadka rozbój popełnila... ;)

 Zaznaczam że nie mam nic przeciw samemu ukaraniu "za dopuszczenie
iż ktoś jechał pojazdem". Ale koncept owego łamańca udającego że
przepisu o "odmowie odpowiedzi" nie ma mi się nie podoba :[

pozdrowienia, Gotfryd


Artur Golanski - 10 Sie 2004, 05:14


Pozostaje drugi element: WIE że owa "osoba bliska" popełniła
wykroczenie, z góry zastrzegając:



I ta 'wiedza' dalej jest niewystarczająca, bo nie może wiedzieć (na
tym etapie) czy chodzi o TO wykroczenie czy też np. o ustalenie
świadka wypadku, przetępstwa itd.

Nie ma pytania o to kto popełnił: nie chce ujawnić
że kierowała żona bo:



Skoro nie ma, to nie odpowiada na TO pytanie. Dalej pozostaje brak
uzasadnienia odmowy odpowiedzi na to KTO kierował, bo dalej nie wie o
co chodzi. Podobny przykład: policjant zatrzymuje kobietę (powód
dowolny-podobieństwo do poszukiwanego przestępcy lub brak biletu za
jazdę tramwajem) w celu ustalenia tożsamości (nie posiada żadnego
dokumentu). Ona podaje, że jest twoją żoną i twój telefon. Policjant
prosi o stawienie się w komisariacie wraz z dokumentem tożsamości. Ty
jedziesz i stwierdzasz, że rzeczywiście jest to twoja żona.  Policjant
pyta czy znasz tą kobietę ? I co  robisz ? Mówisz prawdę ryzykując, że
ukarzą ją za brak opłaty za przejazd+wezwanie policji lub mówisz
prawdę i uwalniasz ją od podejrzenia podobieństwa czy też odmawiasz
odpowiedzi, zakładając możliwość pierwszej wersji ? A jesli tak, to co
to zmieni ?

I o to mi chodziło. Czy policjant ma prawo nie powiedzieć
w charakterze świadka jakiego zdarzenia przesłuchuje :)



Prawo zawsze ma :-) Ale nie obowiązek. Zresztą jest to chyba logiczne,
bo pewne rzeczy są tajemnicą postępowania i ujawnienie ich mogłoby np.
wpłynąć na ciebie, na obiektywność twojej odpowiedzi itp.

Artur Golański


Przechodzenie przez tory - SOK - mandat - prawo kolejowe
Prawo autorskie - klient daje materialy i oswiadcza...
Wznosc prawo jazdy zrobionego w USA, w Polsce
zabrali mi prawo jazdy 0,28 promila...POMOCY!!
prawo autorskie a przegrywanie plyt CD
Prawo cywilne - jeszcze raz
prawo do kupna biletu :)
"robinson" i polskie prawo?
Zartrzymane prawo jazdy
Czy policja ma prawo...
podatek od listonosza
co moze kruk ?
Społka Z O.O. - wkład niepieniężny
przeszukanie
Katalog tematów z for internetowych ^^ Strona Główna
Linki,